Cała aktywność

Strumień aktualizowany automatycznie   

  1. Wczoraj
  2. Taki odpis (z suchara)
  3. Raczej ładny tyłek.
  4. Ostatni tydzień
  5. http://www.fakt.pl/pieniadze/finanse/wroclaw-lekarz-pracuje-w-biedronce-protest-lekarzy-2017/kgppvky Studia to nie wszystko. Sukces zależy od osobowości danego człowieka. Kierunek należy wybierać zgodnie z profilem zainteresowań naukowych. Farmacja to nie tylko aptekarstwo. A aptekarstwo jako ewentualność wcale nie jest złe. Szansa na wysokie wynagrodzenie w firmie farmaceutycznej po farmacji wcale nie jest mniejsza niż szansa na tytuł specjalisty w wymarzonej, dobrze płatnej specjalności lekarskiej. Wszystko zależy od osobowości, a na farmację idą często osoby, dla których rodzina jest ważniejsza niż praca (i apteka jest wtedy idealna), a zatem konkurencja o dobrze płatne stanowiska, gdzie trzeba się mocno poświęcić, jest mniejsza niż na lekarskim konkurencja o wymarzoną specjalizację. Dodam, że w firmach farmaceutycznych nepotyzm jest rzadki, a najważniejsza jest osobowość.
  6. Witam. Młoda pani magister z Warszawy
  7. Jezeli nie ma napisanej postaci wydaję tabletki lub jeśli pacjent stosował wczesniej kapsułki to wydaję tę postać leku z adnotacją na rewersie "kontynuacja leczenia - wydano kapsułki"
  8. Tak samo jak opisała zylka99.
  9. W obecnej pracy obowiązkiem jest noszenie identyfikatorów. Uważam, ze nie przestrzeganie tego przepisu powinno być karane. Pacjenci bardo często wracają uwagę na to czy rozmawiają z magistrem czy technikiem. Ostatnio zdarzyło się kilkukrotnie,ze mówił widzę, ze jest Pani po akademii\studiach dlatego chciałbym jeszcze o coś zapytać (pytanie wymagające szerszej wiedzy medycznej)
  10. Wcześniej
  11. Można, liczy się łączna ilość dawek. Wszystko jest ok (no chyba, że leki mają dramatycznie inne wskazania refundacyjne) Nie ma przepisu zabraniającego takiego postępowania.
  12. Witam Na recepcie widnieje: Flumycon 150mg 7 tabletek. 1 op. Ponieważ niedostępny był ten Flumycon po 7 tabl. wydałam Fluconazole Polfarmex 150mg 2 op. po 3 tabl. i 1 op. po 1 tabl. zniżkowo jako zamiennik. Czy można tak w innych opakowaniach? Czy NFZ nie odrzuci przy refundacji? Może znacie jakieś paragrafy na obronę mojej decyzji? Bardzo proszę o opinie :-) Będę wdzięczna
  13. Będzie się działo Dobrze że w WKU zgubili mój adres
  14. To moje wczoraj bylam u lekarza i nix konkretnego mi nie powiedzial tylko żartował. Tylko tak mogę udowodnić swojego nazwiska i pesel nie będę pisać ... nie wiem po co bym miała wstawiać kogoś obcego wyniki.... z całym szacunkiem ale obcych osób wyniki mnie nie interesują...
  15. Tzw. świadczenia osobiste .... no Antoni wziął się za obronę poczytaj: https://www.arslege.pl/ustawa-o-powszechnym-obowiazku-obrony-rzeczypospolitej-polskiej/k473/s5783/
  16. Odczytanie to nie problem, ale wiem czy to Twoje wyniki... Myślę, że wizyta u ginekologa będzie najlepszym rozwiązaniem. Przykro mi.
  17. Nie, sorry powinnam była dopisać - chodzi o wydawanie tabletek jodku potasu w czasie pokoju. Wskazana konkretna apteka z obowiązkiem natychmiastowego stawienia się na okres do 7 dni [oczywiście nie teraz już, ale jak zrozumiałam w przypadku ogłoszenia sytuacji kryzysowej]. Sam obowiązek - no cóż, takie jest prawo, ale przeraziło mnie trochę to, że z rozmowy z panem z zarządzania kryzysowego dowiedziałam się, że obowiązek jest nakładany praktycznie dożywotnio (?). Czyli np. przy zmianie miejsca pracy, przeprowadzce właściwie trzeba informować o tym, w przeciwnym razie - co do zasady trzeba się do 4 godzin w przypadku katastrofy we wskazanej aptece.
  18. To chociaż się doczekałeś Ja tam po 9 godzinach czekania dowiedziałem się, że od 8 godzin jestem wypisany bo podobno wołali i się nie zgłosiłem. Oczywiście bez zapisu przyjąć nie można bo takie procedury więc jak dalej reflektuję to muszą mnie znowu zapisać i triage'ować po czym mogę czekać kolejne 9 godzin ale w sumie to bez gwarancji bo już ranek i nocny dyżur się skończył. Uprzejmie odmówiłem.
  19. Off top. Pamiętam jak dziś. Na ostrym dyżurze okulistycznym na Wołoskiej. Ja: szlifowałżem bez osłon, opiłek wpił się w rogówkę, zaczął rdzewieć, po tygodniu oko napłynięte krwią. Wchodzę - dwie pielęgniarki w białych kostiumikach, asystent w zielonym kompleciku i facet we flanelowej koszuli i zielonych poplamionych jakimś syfem spodniach - typowy zaniedbany pacjent polskiego szpitala. Ja: ups, przepraszam. Panie pielęgniarki: nie, nie, można wejść. Ja: aha OK. (I do asystenta) Panie doktorze ja z tym okiem Asystent: Do tamtego Pana (wskazuje na szpenia pacjenta) Ja: (F................ck!!!) I pozwoliłem aby w oku mym grzebał zapyziały facet w zasyfionych spodniach i flaneli. Bez ID. Po polsku. Rękawiczki założył. Mniemam, że narzędzia miał sterylne. Jeszcze widzę na to oko. Kurtyna.
  20. Rozumiem,że mamy nawiązywać do tradycji i obyczajów ze szpitala przy ul.Wołoskiej...
  21. Zależy gdzie. W Menel-medzie, gdzie jest Panem Doktorem za 150 zł za półgodzinna wizytę to ma. Na ostrym dyżurze w szpitalu na Wołoskiej, gdzie trzeba wysłuchiwać uwag odnośnie swojej pracy w stylu "nie beedzie mi <yp!> jakaś gówniara, blachara mówić <yp!>, że ja się nayeeeebaeeem!!!", to nie widziałem, żeby ktoś z identyfikatorem latał.
  22. Jeśli ktoś traktuje siebie jako handlowca to i owszem. Lekarz także ma szereg ograniczeń a jednak identyfikator ma.
  23. Tak, tylko kasjer w Lidlu nie robi z siebie pajaca tłumaczeniem, że nie może wydać Doltardu poskręcanemu jak Boomer Pacjentowi z nowotworem bo lekarz wykrzyknika nie napisał albo, że antybiotyk dla dziecka będzie pełnopłatny bo na recepcie nie wpisano wieku a sam pesel to za mało (tego akurat już nie ma ale kiedyś nie raz trzeba było z tego powodu pajaca z siebie zrobić). Do tego dyskusje, czemu tak drogo i czemu znów czegoś nie ma. To o jakim budowaniu marki my tu mówimy? Nie dziwota, że niektórzy nie chcą tego pierdolnika, jakim jest obecnie aptekarstwo, firmować swoim nazwiskiem.
  24. U mnie na magazynie robią dziewczyny
  1. Załaduj więcej aktywności