Humor
40 40

2457 postów w tym temacie

Wszyscy się uczą nikogo nie ma na forum ....

 

W tym wątku proszę zamieszczać humor wszelkiego rodzaju ...

 

na początek:

Policjant przyszedł do księgarni, gapi sie na książki debilnym wzrokiem, gapi sie i gapi ....

Podchodzi sprzedawczyni:

-"Może wczymś pomóc?"

-"eeee, bo ja to bym chciał książkę, ale nie wiem jaką"

-"Polecam taką o logicznym myśleniu"

-"a co to?)

Sprzedawczyni zamyśliła się na chwilę i mówi:

-"dam panu przykład. Ma pan akwarium?)

-mam

-Z tego wnioskuje, logicznie myśląc, że lubi pan przyrodę. Lubi pan zwierzęta. Lubi pan czasem pojechać do lasu, na łono natury. Prawdopodobnie lubi pan tam pojechać z dziewczyną, czy żona. Z tego wnioskuję, logicznie myśląc, że lubi pan pobaraszkować z kobitką na łonie natury. Myśląc logicznie dochodzę do wniosku, że nie jest pan gejem.

-Super, biorem!

Wcvhodzi policjant do radiowozu, a drugi się śmieje:

-eee gupi, kupiłeś książkę?

Na to nasz policjant:

-eeee, to nie byle jaka książka. Ta jest o logicznym myśleniu. Dam ci przykład: Masz w domu akwarium?

-nie.

-To pedał jestes.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oryginalne!

W aptece:

-Pani magister maść na bolące miejsca na X

Pani mgr po dłuższym zastanowieniu i konsultacjach - może naproxen??

Pacjentka:O właśnie!!!

 

 

Albo recepta na viagrę wypisana przez weterynarza

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Autentyk

 

Wchodzi chłopk lat około 20 do apteki pochchdzi do pierwszego stołu do młodej pani technik:

-Coś na kurzajki proszę.

-A gdzie Pan je ma? Proszę pokazać.

W tym momencie chłopak bez zastanownienia pokazuje wyprostowany środkowy palec swojej dłoni.

-Zaraz Ci dam taką maść, że Ci cały palec odpadnie...

 

Do dziś mnie prześladuje "cegła" na twarzy chłopaka gdy zorientował się o co zrobił

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dowcip też farmaceutyczny:

 

Pacjentka pyta ginekologla:

 

- panie Doktorze czy od kropel walerianowych można zajść w ciążę??

 

- a to zależy ile lat ma Walerian;)

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

a teraz typowo farmaceutyczno-chemiczny dowcip

Dlaczego białe misie nie rozpuszczają się w benzenie????????

-bo są polarne

 

 

 

 

 

 

Uwielbiam ten dowcip w przeciwieństwie do moich przyjaciół nie farmaceutów i nie chemików

 

pozdro Hasal

1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dzisiejsza rozmowa z troszkę słabo słyszącą starszą panią

-panie magistrze ile kosztuje gripex

-po 12 czy 24 tabletki?

-co za droga apteka

i wyszła

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hi hi - odrobinka czeskiego (trzeba mieć troszkę odskoczni od chemii, nieprawdaż...?) :P

 

*ogórek konserwowy: "styrylizowany uhorek"

* napis na przystankach: "odchody autobusow"

* mam pomysł: "mam napad"

* miejsce stałego zamieszkania: "trvale bydlisko"

* stonka ziemniaczana: "mandolinka bramborova"

* plaster na odciski: "naplast na kure oko"

* cytat z czeskiego pornosa: "pozor! pozor! budu triskat!"

* wiewiórka: "drevni kocur"

* chwilowo nieobecny: "momentalnie ne przitomni"

* "Gwiezdne Wojny" z czeskim dubbingiem: Lord Vader do Luke'a Skywalkera: "Luk! jo sem twoj tatinek!"

* hot dog: "parek v rohliku"

* płyta CD: "cedeczko"

* teatr narodowy: "narodne divadlo"

* drodzy widzowie: "wazeni divacy"

* zepsuty: "poruhany"

* koparka: "ripadlo"

* "Zaczarowany Flet": "Zahlastana Fifulka"

* "Byc albo nie byc oto jest pytanie": "Bytka abo ne bytka to je zapytka"

* komentarz meczu hokeja: "... z levicku na pravicku, pristavka i ... sito"

* list do Koryntian - Hymn o milosci - "milosc sie nie obraza i gniewem nie unosi": "laska se ne wypina i ne wydyma sa"

* gwiazdozbior: "hvezdokupa"

* niezapomniana trójka czeskich hokejowych napastników: "Popil, Poruhal a Smutny"

 

Czesi, to kurczę - wesoło mają B)

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wiesz hasal , tez sie spotkalam z recepta na viagre od weterynarza, ale pani mgr poszla dalej i zadzwonila do lekarza, ktory takowa recepte wypisal i sie okazalo, ze specyfik ten jest wielce przydatny gdy dany samiec rozplodowy (w tym wypadku mysle o innych zwierzatkach niz czlowiek) nie moze wywiazac sie z powierzonego mu zadania. biorac pod uwage, ze za pokrycie suni co rzadszej rasy lub klaczy bierze sie pokazna sumke nie dziwota, ze hodowcy uciekaja sie do najnowszych osiagniec medycyny:D

 

pozd.:)

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Blahhh nie dopisałem że na recepcie widniało Kora,mieszaniec,suka :)

Ja tam z miejsca uwalam takie historie jakby się ktoś nie tłumaczył viagry na weta nie dostanie

 

 

Ostatnio załamałem się receptą o treści

 

Ac borici 0.5

3% hydrog. perox. 10.0

70% spir vini 0.5 !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

 

Co to jest 0.5

chyba homeopatia jakas więcej mi odparuje podczas odważania.

A lekarka z rozbrajacą pewnością potwierdziła że tak ma być

Z debilizmami trzeba walczyc

Pozdr Hasal

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przychodzi lekko podchmielony student do gabinetu profesora i pyta:

-Panie profesorze, czy pozwolilby pan zdawac egzamin leciusienko wstawionemu studentowi?

Profesor spojrzal na studenta spod brwi, zastanowil sie chwile, przypomnial lata studenckiego zycia i orzekl:

-Hmmm.. owszem.

Na co student otworzyl drzwi i zawolal:

-Chlopaki wniescie Stefana!

 

Na egzaminie

Wchodzi student na egzamin. Otwiera walizkę, wyciąga trzy flaszki wódki, stawia na stole. Wyciąga indeks i mówi do profesora:

- Proszę TRZY pokwitować.

A profesor na to:

- Dwie biorę.

 

3 w nocy, dzwoni telefon u profesora:

-spisz?

-spie.

-a my sie, *****, uczymy!

 

 

oo - wygwiazdkowalo mi slowko na k. :D

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ta historia wielokrotnie była powtarzana przed ważnymi egzaminami, ale najbardziej uniwersalna wersja jest z matura.

 

Akcja toczy się w Niebie-wrzesień Jezus mówi do Piotra

Zejdź na ziemię i zobacz czy się ucza do matury.

Wraca i mówi:

Jest mała grupka, którasię uczy, a reszta się bawi...

Stytacja się powtarza w listopadzie.

Piotr wraca i mówi. Są imprezki, bawią się piją, czasem jakiś sprawdzian napiszą, ale ogólnie to 90% nie uczy się. No ale te 10 % to już u nich widać postępy.

Sytuacja powtarza się w lutym

Piotr wraca i mówi-jest karnawał fajne imprezki-wszyscy już pełnoletni, 18-stki młodszych roczników itd, tak ma 85%. 10% zaczyna powtarzać, a 5% zaczyna przygotowywać sobie materiały.

Sytuacja powtarza się w połowie kwietnia

Piotr wraca i mówi:

No te 10% to w zasadzie już wszystko umie, utrwalają sobie tylko wiedze. Dodatkowe 10% uczy się, no a reszta...

No właśnie co z resztą pyta Jezus

...reszta te 80% które cały rok imprezowało...

...oni teraz modlą się o pomyślność na maturze.

I TYCH WŁAŚNIE PRZEPUŚCIMY ! -powiada Jezus

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

to jak jestesmy przy maturze nie moge nie przytoczyc historii absolutnie z zycia wzietej. chodzi o kumpla mojego brata, ktory mature zdawal rok temu. jak dowiedzial sie, ze zdal pisemny polski dostal skrzydel i uznal, ze z ustnego to conajmniej 4, ale poniewaz on nie z tych co sie ucza skonczylo sie na robieniu w przeddzien matury sciag:wycinal strony z powtorki z lekutr, matka mu robila kieszonki w garniaku itp. caly byl uzbrojony w sciagi z polaka. przyszedl jeszcze przed czasem do szkoly, wypytywal sie wychodzacych z czego pytali wiec juz na pewniaka wszedl do sali, w koncu po polsku mowi od dziecka, na pewno zda. stanal przed komisja a oni do niego "good morning"

 

pozdr.:D

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odwieczny problem człowieka na kacu:

Alka Prim czy Alka Selzer?

Jasne, że Alka Prim podobno ciszej się rozpuszcza :rolleyes::huh::rolleyes:

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Krótko i bez sensu:

Dzisiejszy tel. do apteki (ja odebrałem)

bla bla

bla bla(tzn dzien dobry)

czy dostane insuline?

jaka?

insu...............cos tam do PENISA

do czego?

hmmm do PENISA

tak dostanie pani insulatard do pena

Skonfudowany JA znowu

1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

witam i na dzien dobry dowcip - przepowiednia dla tych co jeszcze studiuja ;) :mrgreen:

 

Do pośrednictwa pracy przychodzi pewien facet Pytając czy znajdzie się praca dla jego syna? Pracownik pyta go co syn umie i jakie ma wykształcenie? Ojciec powiada, że nic nie umie i bez wykształcenia. W takim razie pracownik proponuje, że ma dla niego pracę jako pomocnik murarza - płatna 1500 zł za m-c

Ojciec myśli i mówi:

- a coś innego, bo za dużo by mu zostało na wódkę.?

W takim razie pracownik proponuje: pomocnik pomocnika murarza trochę cięższa praca, ale 800 zł za m-c.

Ojciec myśli i mówi:

- nie! jeszcze za dużo.

Na to pośrednik wstaje nerwowo zamyka książki i podniesionym głosem mówi:

- proszę pana, żeby zarabiać 500 zł to trzeba studia skończyć...

 

w sumie sam jeszcze studiuje wiec mnie smieszyc nie powinien :>

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

:D dobrze, że ja jeszcze nie pracuję :P:D:D:D

 

Klatka schodowa. Wchodzący na górę człowiek widzi małą dziewczynkę, która stoi pod czyimiś drzwiami i usiłuje dosięgnąć dzwonka.

- Poczekaj, dziecko, pomogę ci! - mówi facet i naciska dzwonek. Na to dziewczynka:

- Nie wiem, jak pan ale ja teraz spie****am!

 

 

Po bibce z ostrym popijaniem i "baletami", facet budzi się nad ranem w obcym łóżku. Obok niego śpi, paskudnie chrapiąc, obrzydliwe, grube babsko. Facet ostrożnie podnosi kołdrę i zamiera z obrzydzenia: wszystko ubabrane krwią... Rad, nierad, facet wstaje i wlecze się do łazienki. Zapala światło, staje przed lustrem i z przerażeniem dostrzega wystający mu z ust, zaklinowany między zębami sznureczek. "O Boże", mamroce facet niewyraźnie, "zechciej tylko sprawić, żeby to była herbata ekspresowa!"

 

 

 

Co to jest: małe, zielone i stoi pod latarnia:

- Kur.. nie z tej ziemi.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no ażeby nie mysleli co niektórzy, że jakas zboczona jestem :P czy jak :D inne kawały też znam, np.

 

Bóg postanowił sprawdzić we wrześniu, co też porabiają studenci. Zesłał więc na ziemię anioła, ten posprawdzał i wraca z raportem:

- Studenci medyka się uczą, studenci uniwereka piją, studenci polibudy piją.

Następną kontrolę zrobił w listopadzie:

- Studenci medyka ryją, studenci uniwereka zaczynają się uczyć, studenci polibudy piją.

Styczeń:

- Studenci medyka kują, aż huczy, studenci uniwereka ryją, studenci polibudy piją.

Początek sesji. Anioł wraca z ziemi i mówi:

Panie Boże, studenci medyka ryją dzień i noc, studenci uniwerka ryją dzień i noc, studenci polibudy się modlą.

A Bóg na to:

- i ci właśnie zdadzą!

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Student przychodzi na egzamin z logiki i na bezczelnego pyta profesora

-Pan sie lapie w tej logice panie Profesorze?

-Oczywiscie, co za pytanie.

-To ja mam taka propozycje panie Profesorze, zadam panu pytanie i jesli

pan nie odpowie stawia mi pan 5, a jesli pan odpowie wywala mnie pan na

zbity pysk.

-OK... niech pan pyta

-Co obecnie jest legalne, ale nie logiczne, logiczne ale nielegalne, a

co nie jest logiczne ani legalne?

Profesor nie znal odpowiedzi postawil studentowi 5 i wola swojego

najlepszego studenta i pyta go o odpowiedz

Ten mu natychmiast odpowiada:

-Ma pan 65 lat i jest pan zonaty z 25 letnia kobieta ,co jest legalne,

ale nie logiczne. Pana zona ma 20 letniego kochanka ,co jest logiczne

ale nie legalne. Pan stawia kochankowi swojej zony 5 chociaz powinien go

pan wywalic na zbity pysk i to nie jest ani logiczne ani legalne...

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przeprowadzono w USA badania, jakie słowa wypowiadaja kierowcy i pasażerowie tuz przed wypadkiem samochodowym. W 99% były to słowa niecenzuralne: o k..., ja pier... oh shit, fu..k itp. Tylko w Teksasie było inaczej. W Teksasie w 95 % przypadków ostatnie słowa kierowcy przed wypadkiem brzmiały tak:

"Ej stary, potrzymaj mi piwo i patrz co się będzie działo!!!" :ph34r:

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Student do swojego kolegi tez studenta: Słuchaj mam problem nie wiem jak napisac starym o tym, ze nie zdałem egzaminu.

Napisz: Miałem egzamin, u mnie nic nowego.

:D

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

:D Dowcip międzymiastowy, położniczy...

 

Na szpitalnym korytarzu, w nieco nerwowej atmosferze, trzech młodych ojców:

rodowity Warszawianin, Krakus i Murzyn, oczekują na wieści z sali porodowej.

Po jakimś czasie wychodzi do nich pielęgniarka i nieco skruszonym głosem mówi:

- Panowie, wszystko jest w porządku, wasze żony czują się dobrze.

Na świat przyszło przed chwilą trzech zdrowych, ślicznych chłopców,

jest tylko jeden mały problem - z tego zamieszania nie jesteśmy pewni

który z nich jest czyj... ale jako tatusiowie chyba poradzicie sobie z odróżnieniem

własnego potomstwa, prawda?

- Oczywiście! - odparli zgodnie ojcowie

Pierwszy miał rozpoznać swoją pociechę Krakowianin. Wchodzi na salę, przyglada się.

W łóżeczkach leży trzech uroczych malców: dwóch białych i czarny. Mężczyzna

zastanawia się bardzo długo, wreszcie bierze na ręce małego murzynka i krzyczy:

- Ten jest mój! Od razu poznałem!

- Jak to ?!? - pyta zaskoczona położna

- A co Pani myśli, że zaryzykuję Warszawiaka ?!?

 

Pozdrawiam forumowiczów z "zaprzyjaźnionych" miast :D

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mieszane uczucia => gdy tesciowa spadnie w przepasc w twoim nowym mercedesie

 

pozdr PH

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się
40 40

  • Podobna zawartość

    • Przez Olga RaQ
      Czy ja nie zauważyłam czy nie mamy tu na forum takiego tematu..?
       
       
      ja zacznę
       
      pan z listą zakupów, czyta: rutinoscorbin, flegaminę, kompresory...
      ja: co takiego?
      pan: kompresory. pięć na pięć. jałowe