kontrola z inspektoratu z receptury :)
2 2

6 postów w tym temacie

Witam,

nie wiem czy we właściwym dziale, ale mam pytanie, czy ktoś miał kontrolę z inspektoratu z receptury? Chodzi o taką zapowiedzianą, że będą sprawdzać na miejscu co i jak. 

Wiecie jak to jest...niby wszystko lege artis, ale nigdy nie wiadomo. Na co zwrócić szczególną uwagę? Czego się czepiają? Jeżeli ktoś mógłby się podzielić swoim doświadczeniem to będę wdzięczna.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sterylizator, czy suszarka - świadectwo dopuszczenia do pracy, w miarę aktualne, można zapytać producenta.

Instrukcje mycia rąk, można wydrukować i przykleić zalaminowane.

Koniecznie sprawdzić czy lodówka w recepturze nie jest zalana skroplinami - te małe często nie mają odpływu i woda zbiera się w specjalnej tacy - oni o tym wiedzą.

Daty ważności

Te nieszczęsne przesypywanie do sztandów. Koniecznie nalepka kiedy wsypane, data ważności, tara sztandu.

Warto mieć MSDS-y substancji.

Farmakopea oczywiście.

Legalizacja wag, czy aktualna?

DOpuszczenie do pracy komory laminarnej jeśli jest.

Waga pod komorą czy ma osłonę przeciw ruchowi powietrza. Można zamówić u szklarza tylko trzeba wytłumaczyc jak ma wyglądać, to się klei jak akwarium, a drzwiczki można zamontować na doklejonych prowadnicach z amelinium :).

Trujące substancje pod kluczem.

Rejestr sterylizacji utensyliów.

Dobrze wygląda jak stosuje się rurki Browne do kontroli sterylizacji. Uwaga bo mają krótkie daty ważności czasami.

Zeszyt do rejestru wykonanych leków. Podpisy, kontrola czasu czy nie przekroczony. 

Dobrze wygląda jeśli jest też prowadzony zeszyt analiz - wystarczy opis, skład, wygląd, data ważności.

Okno - jeśli od strony słonecznej to powinno mieć filtr antisol lub coś innego co będzie chroniło przed bezpośrednim nasłonecznieniem.

Grzejniki, klimy, kaloryfery - nie.

Woda oczyszczona - kontrola czasu otwarcia i zużycia.

Oddzielny moździerz do substancji trujących i kolorowych.

Podłoga czysta, żadnych kurzy.

Zadnego magazynowania recept, próbek, suplementów, ale do takich widoków to oni przyzwyczajeni. 

Żadnego odkładania kasy na receptach i trzymanie takich piramidek w recepturze.

Przed wtargnięciem inspektorów do izby należy nalegać na założenie fartucha, ochraniaczy na obuwie oraz czepka na głowę. Trzeba kupić jednorazowe artykuły, są w sieci, ceny przystępne.

Podczas kontroli najlepiej aby był obecny kierownik lub zastępca, którzy będą coś nie coś wiedzieć o tej izbie. Jeśli jest to technik to trzeba z nim pogadać aby się zorientować - zdarzały się pytania ile recept, jakie najczęściej itp. Dukanie nie wygląda dobrze.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

lunaak bardzo, bardzo dziękuję!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

O sztandy się kłóciłam i wykłóciłam się. Nie przesypujemy u mnie w aptece. W rozporządzeniu nie ma nic, że muszą być przesypane po otwarciu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

M też nie przesypujemy. A jeszcze takie pytanie czy oni mają prawo prosić o wykonanie jakiegoś leku, żeby sobie zabrać do kontroli? Wiadomo, że gotowy na podstawie recepty lekarskiej mogą wziąć, ale czy sami mogą prosić o wykonanie czegoś?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Niestety tutaj jest to nieco mętne gdyż nie ma jednoznacznych regulacji w tym zakresie. Bieżąca interpretacja przepisów bywa taka, że organ może zażądać wykonania recepty i wziąć ją do kontroli - ale tu pojawia się pytanie - na podstawie czego? Czy organ dzierżyć będzie stosowną receptę w takiej sytuacji? Kto za to zapłaci?

W mojej ocenie warto wtedy poprosić o instrukcję samego inspektora - jak to zostanie rozliczone, kto zapłaci i kiedy, jak lek taki zainwentaryzować i umieścić w rejestrze? Inspektor może nie znać odpowiedzi - wtedy trzeba być trochę asertywnym i zażądać instrukcji od jego zwierzchnika. Nie można na ślepo wierzyć inspekcji gdyż zdarzały się prowokacje. Z reguły jednak wiedzą co i jak i informują sensownie. Oni wiedzą, że takie sytuacje dla nich to codzienność, ale dla samych kontrolujących pierwsze w ich karierze. Proaktywna chęć współpracy będzie na pewno doceniona, tak samo jak sama aktywność w postaci podawania swoich wątpliwości i odniesienie sytuacji do bieżących regulacji i dyskusja w tym zakresie.

Prościej jest kiedy biorą lek już wykonany, wtedy jedynym problemem jest zostanie po godzinach aby wykonać ponownie lub przeproszenie pacjenta za opóźnienie wykonania. Za taki lek inspekcja prosi o fakturę i przelewa kasę w ciągu bardzo nieprzyzwoicie długiego okresu.

Nie ma się czego bać. Należy jedynie przykładać się do wykonania zwyczajnie, tak jak na codzień, a wszystko będzie dobrze.

 

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
2 2