znieczulenie ogólne, miejscowe, a może bez? - czy istnieją wytyczne?
1 1

7 postów w tym temacie

Czy lekarze posiadają jakieś wytyczne, w jaki sposób mają znieczulić pacjenta przy konkretnym zabiegu?

 

Ponieważ właśnie dowiedziałam się (od lekarza), że zabieg, który miałam, powinien być przeprowadzony w znieczuleniu ogólnym, natomiast u mnie w miejscowym przez co mam traumę.

Kto tak naprawdę o tym decyduje?

Czy każdy lekarz ma własne "zdanie"?

 

Pozdrawiam.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jest wiele czynników:

- charakter operacji i jej rozległość, technika operacyjna

- czas potrzebny do przeprowadzenia

- stan zdrowia chorego, choroby współtowarzyszące

- pozycja, w jakiej zabieg będzie się odbywał

- pozycja chorego na stole

- możliwość wystąpienia powikłań

- wreszcie liczba i rodzaj personelu, jaki jest do dyspozycji ( czy jest anestezjolog, drugi lekarz w pobliżu albo chociaż pielęgniarka do pomocy) - od tego też zależy rodzaj znieczulenia, jeśli oczywiście jest jakiś wybór.

 

  • Upvote 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jest wiele czynników:

- charakter operacji i jej rozległość, technika operacyjna

- czas potrzebny do przeprowadzenia

- stan zdrowia chorego, choroby współtowarzyszące

- pozycja, w jakiej zabieg będzie się odbywał

- pozycja chorego na stole

- możliwość wystąpienia powikłań

- wreszcie liczba i rodzaj personelu, jaki jest do dyspozycji ( czy jest anestezjolog, drugi lekarz w pobliżu albo chociaż pielęgniarka do pomocy) - od tego też zależy rodzaj znieczulenia, jeśli oczywiście jest jakiś wybór.

 

 

 

Raczej miałam na myśli taką rozpiskę, dla jakiego zabiegu jakie są dozwolone znieczulenia.

 

Jeśli taka nie istnieje, dzięki mimo wszystko.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Raczej miałam na myśli taką rozpiskę, dla jakiego zabiegu jakie są dozwolone znieczulenia.

 

Jeśli taka nie istnieje, dzięki mimo wszystko.

Dla przykładu: ginekolog montując Ci wkładkę domaciczną zrobi Ci znieczulenie miejscowe, gdy ma obok w gabinecie innego lekarza, z którym we dwójkę mogą cię ratować, gdy dostaniesz wstrząsu, ten sam ginekolog założy Ci ją na żywca w zupełnie innym gabinecie, bo jest sam, a Ty w międzyczasie pochorowałaś się na inne choroby.

Inny przykład: stomatolog: jeden będzie ładował bez sensu znieczulenie, mimo, że to utrudnia mu pracę, ale chce być frontem do klienta, a drugi powie jasno i wyraźnie, że wolałby bez, bo łatwiej mu widzieć, kiedy może skończyć.

Za dużo zmiennych, więc nie ma reguł.

  • Upvote 1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dla przykładu: ginekolog montując Ci wkładkę domaciczną zrobi Ci znieczulenie miejscowe, gdy ma obok w gabinecie innego lekarza, z którym we dwójkę mogą cię ratować, gdy dostaniesz wstrząsu, ten sam ginekolog założy Ci ją na żywca w zupełnie innym gabinecie, bo jest sam, a Ty w międzyczasie pochorowałaś się na inne choroby.

Inny przykład: stomatolog: jeden będzie ładował bez sensu znieczulenie, mimo, że to utrudnia mu pracę, ale chce być frontem do klienta, a drugi powie jasno i wyraźnie, że wolałby bez, bo łatwiej mu widzieć, kiedy może skończyć.

Za dużo zmiennych, więc nie ma reguł.

 

Kurcze, każdy przykład kompletnie odbiega od tego o jaki zabieg mi chodzi. Może po prostu napiszę?

 

Odwarstwienie błony śluzowej przegrody nosa. Po ludzku: cięcie skalpelem w środku nosa głęboko przy przegrodzie. Bardzo stresujący zabieg i przede wszystkim bardzo krwawy (nabawiłam się automatycznie anemii po tym zabiegu, żelaza to wcale nie miałam w krwi, a krwi ubyło mi w 4h ciągłego lania się ze 2 litry - tak! wszystko przeciekało, stąd 6 tamponad). 6 tamponad na żywca, które bolały jak cholera! Do tej pory czuję ten ból jak o nim myślę.

Lekarz był jeden + 2 pielęgniarki... na początku była jedna, ale jak zabolało znieczulenie igłą w nos wpadłam w taką panikę, że przy skalpelu wyrywałam się jak kopnięta prądem, jakby ktoś chciał mnie zamordować...

 

Od 2 lekarzy usłyszałam już, że zabieg u nich czy u ich dzieci był wykonywany w znieczuleniu ogólnym, na stole. Natomiast mój lekarz przeprowadzał go w pojedynkę wraz z pielęgniarką (później dwiema) do pomocy.

 

Nie wiem co o tym myśleć, dlatego myślałam, że są jakieś wytyczne może, czy to zalezy tylko od widzimisię lekarza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nadal nic więcej nie mam do dodania ponad to co już powiedziałam. Możesz zapytać innego lekarza o ten konkretny przypadek, tylko co Ci to da? Będziesz go skarżyć, że podjął taką a nie inną decyzję? Nie wiesz dlaczego tak zdecydował.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nadal nic więcej nie mam do dodania ponad to co już powiedziałam. Możesz zapytać innego lekarza o ten konkretny przypadek, tylko co Ci to da? Będziesz go skarżyć, że podjął taką a nie inną decyzję? Nie wiesz dlaczego tak zdecydował.

 

Właśnie pytałam i była oburzona zachowaniem kolegi po fachu, stwierdziła, ze to jakiś debil.

Da mi to tyle, że przy następnym zabiegu (podobno ma być kolejny) nie będę umierać w taki straszny sposób.

No nic, idę do dwóch innych lekarzy, zobaczymy co tam powiedzą :)

 

Pozdrawiam i dziękuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!

Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!

Zaloguj się
1 1

  • Podobna zawartość

    • Przez luqieboy
      Witam czy lekarz ma może wystawić recepte nierefundowaną bez kodu kreskowego jeżeli nie ma podpisanej umowy z nfz lecz nadrukować na niej kod kreskowy PWZ,REGON oraz PESEL pacjenta do zeskanowania czy musi na czystym blankiecie sam wszystko wypisywac?. dodam przykład takiej recepty

    • Przez eva
      jeżeli na recepcie jest wypisany atoris 10 1op a 90szt to można wydać 3op a 30szt jeśli refundacja mniejszych opakowań jest mniejsza?
    • Przez Wojtek89
      Od zeszłego piątku chyba mam przeziębienie. Zazwyczaj mijało samo po 4-5 dniach. Tym razem jest inaczej i też inaczej się objawia niż zawsze.
      Piątek, sobota - drapanie w gardle, chrypka, trochę mokrego kaszlu, niedziela - gardło zaczyna boleć, kaszel trochę się nasila, poniedziałek, wtorek - ból gardła mocniejszy, przy przełykaniu też trochę czuć, kaszlenie troche boli, środa - mówienie jest zmienione przez chrypkę, dołącza lejący się katar, czwartek - nadal katar i troche zatkany noc.
      Przez cały ten czas w ogóle nie miałem gorączki, nawet stanu podgorączkowego. Czuję się dobrze, jedynie katar jest nieco uciążliwy, a tak poza tym wszystko jest inaczej niż zwykle. Temperature zawsze miałem podwyższoną, zawsze źle się czułem i kaszel zawsze pojawiał się pod koniec a nie na początku, na początku co najwyżej suchy od czasu do czasu, gardło zawsze bardziej dokuczało, katar pojawiał się od razu i ogólnie po kilku dniach samo wszystko mijało, tym razem jutro będzie tydzień.
      Czy to samo minie jak poza katarem dzisiaj nic mi nie jest? Czy iść do lekarza?
    • Przez anons
      Cześć, jakieś 8 dni temu miałem infekcję - ból gardła, kaszel, gorączka i intensywny katar. Potem przerodziło się to w typowe objawy zapalenia zatok, męczący katar, bóle głowy i twarzy nasilające się przy pochylaniu. Lekarz przepisał mi Burerhin i amoksycyline, powiedział, żeby antybiotyk wziąć w przypadku pogorszenia stanu lub braku poprawy. Teraz trochę mi przeszło, ale nadal utrzymuje się katar, zatkane zatoki i bóle, ale już mniej, jest też lekki kaszel i drapanie w gardle. Pytanie, czy po takim czasie powinienem wziąć antybiotyk czy lepiej przeczekać? Zależy mi, żeby wrócić do formy i będę wdzięczny za pomoc.
    • Przez Ingrit
      Witam. Poszukuję jakichś informacji nt. tego czy to naprawdę działa (jakieś badania może?).
      Mianowicie chodzi o Levosert 52 mg.
      Usłyszałam od lekarza, że może przestanie tak być, gdy urodzę dziecko, no ale co chwila leczę się z tak okropnego niedoboru ferratyny i żelaza, że od rodzinnego usłyszałam, iż takie właśnie cudo istnieje.
      Ktoś coś powie na ten temat?
      Pozdrawiam.