Technik farmacji za granicą- gdzie najbardziej szanowany?
1 1

7 posts in this topic

Mam 25 lat pracuję w PL jako w/w technik, ale całe życie nie chcę mieć niecałe 2200 na rękę.

 

Postanowiłem od września zapisać się na kurs językowy, później podjąć się pracy zagranicą (np.produkcja), "wkręcić się" w ich język (akcent ect.), poznać tamtejszy "świat farmacji" i pracować w aptece.

 

Jakie kraje do tego się nadają? Wyczytałem, że bardzo cenią sobie w Szwajcarii niemieckich farmaceutów. Belgia? Niemcy? Może Skandynawia...

 

Francja odpada, że względu na akcent (mam małą wadę wymowy i nie wypowiem tego "rhy") :)

 

 

Pozdrawiam

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wielu technikow wyjezdza do Anglii.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Z Anglią teraz niepewnie się robi, gdy postanowiła wyjść z UE.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pamietaj ze po studium nie jestes farmaceutą co powinno profilowac Twoje poszukiwania.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Czyli? Musiałbym robić technika(lub jego odpowiednik) na terenie danego państwa?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Starac sie o uznanie swojego wyksztalcenia. Ale ja tam sie w tym temacie nie orientuje zupelnie.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tez byłem zainteresowany rejestracja w UK. Z resztą juz nawet zbierałem dokumenty do rejestracji. Jednak kiedy przyjechałem do UK i trochę tutaj popracowalem widzę ze zrobiłbym ogromny błąd rejestrując się nie znając realiów pracy itd. Niestety ale angielska apteka a dokładniej tutejszy system pracy jest kompletnie inny od polskiego. Firmy takie jak Lloyds, Boots i reszta wykorzystują pracowników jak się tylko da. Jak dla mnie sa to wspolczesne obozy pracy. Ciagle brakuje personelu, jest bałagan (delikatnie ujmujac) chaos, obicuja szkolenia których nigdy się nie dostaje. Przy moim pierwszym dniu w angielskiej aptece moja managerka kazała mi obsługiwać klientów kiedy nie wiedziałem nawet jak obsłużyć kasę. Nie miałem pojęcia o niczym. Po roku pracy stwierdzam że to nie ma sensu i zaczynam szukać w innej dzidzinie. Mam znajomych którzy się zarejestrowali, wyrzucili kupę pieniędzy a teraz żałują. Dobra rada dla chcących próbować swoich sił w angielskiej aptece to najpierw zacznijcie jako counter assistant lub dispenser. Nikt nie pisze o tym ze żeby zacząć pracę tutaj w aptece nie potrzeba żadnych kwalifikacji. NIE MUSICIE KONCZYC SZKOLY JAK W POLSCE. Niby na ogłoszeniach piszą ze NVQ2 itd ale jak się ma doświadczenie z Polski to bez problemu się dostanie prace. Tutaj mozna rozpoczac prace w aptece przychodzac z ulicy. Kursy robi sie juz pracujac. Apteki mają problem z personelem. Jest mega rotacja bo praca jest ciężka a stawki minimalne.

 

Ten wpis został przeniesiony gdyż nie był związany z tematyką całego wątku.

Edited by lunaak

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now
1 1

  • Similar Content

    • By Martyna1234
      Witajcie, aktualnie prowadzę rekrutację dla klienta w Wielkiej Brytanii, duża sieć aptek ale z bardzo przyjazną kulturą organizacyjną. Zastanawiam się tylko jaki poziom wynagrodzenia za etat (40 h tygodniowo) to będzie rynkowe wynagrodzenie. Jeżeli ktoś ma wiedzę na ten temat to będę wdzięczna za informacje. Jeżeli ktoś z kolei chciałby poznać ofertę to oczywiście proszę śmiało pisać.
      Pozdrawiam, Martyna
    • By lunaak
      Szanowni Państwo, którzy jeszcze starają się o rejestrację w Wielkiej Brytanii jako Pharmacy Technician - do Was ta informacja.
      Dochodzą do mnie sygnały i zapytania o rzekomej obowiązkowej opinii dołączanej do aplikacji składanej do General Pharmaceutical Council, wydawanej przez ugrupowania takie jak ZZTF, GWPAIA czy inne polskie twory zrzeszające techników farmaceutycznych (opcjonalnie).
      Żadna - powtarzam, ŻADNA organizacja w Polsce nie zrzesza techników obowiązkowo w celu wykonywania zawodu. Technik farmaceutyczny nie posiada dokumentu zwanego "prawo wykonywania zawodu".
      Żadne opinie jakiejkolwiek organizacji czy to będzie: 
      lokalna izba aptekarska, naczelna rada aptekarska, naczelna izba aptekarska, GIF, WIIF czy jakiekolwiek związki zawodowe - nie są rozpoznawane w toku rejestracji techników farmaceutycznych z Polski przez General Pharmaceutical Council.
      Dokument wymagany przez General Pharmaceutical Council od techników z Europy kontynentalnej - (Państwa EEA, EOG, EU - Unii Europejskiej, European Economic Area - Europejski Obszar Gospodarczy) to:
      letter of good standing from registering body.
      W przypadku Polski - takiej organizacji dla techników nie ma.
      Tym dokumentem jest dla Państwa wyciąg z Krajowego Rejestru Karnego, który należy skopiować, kopię potwierdzić u notariusza, a następnie kopię przetłumaczyć u tłumacza przysięgłego i dopiero takie tłumaczenie KOPII dołączyć do aplikacji. (Tylko w tej kolejności zagwarantuje się odczytanie każdego słowa polskiego przez stronę brytyjską!)
      Wszelkie informacje w internecie na stronach związków zawodowych, forach, blogach, kanałach jutubowych czy innych źródłach jakoby polskie związki wydawały obowiązkowe opinie dla celów rejestracji polskich techników farmaceutycznych w brytyjskiej izbie farmaceutycznej (General Pharmaceutical Council) są NIEPRAWDZIWE i niepotrzebnie siejące zamęt oraz przedłużające okres gromadzenia dokumentów przez kandydatów.
       
      Jedynym wiążącym źródłem informacji w zakresie rejestracji będzie tylko i wyłącznie przydzielony pracownik GPhC, który poprowadzi kandydata przez cały proces. Są to osoby pomocne i nie należy bać się zadawania pytań. Od tego Ci ludzie są powołani i opłacani ze składek.
      Jeśli kandydat ma problemy językowe to warto zastanowić się na sensem rejestracji i pracy w UK.