Coś na przedwczesny wytrysk
6 6

7 posts in this topic

Czy ktoś z Was orientuje się czy są jakieś suplementy, które pomagają na przedwczesny wytrysk? Mam 20 lat, od jakiegoś czasu współzyję z kobietą ale nie jestem w stanie wytrzymać więcej niż kilka ruchów. Dodam,że prezerwatywy również średnio mi pomagają.

Share this post


Link to post
Share on other sites

cudów nie ma...

może częstrze "widzenia"

 

lub zmiana współspaczki...

Share this post


Link to post
Share on other sites

Albo mniej atrakcyjna partnerka...

Share this post


Link to post
Share on other sites

znanylekarz.pl dział urologia, seksuologia.. Suplementów brak.rolleyes.gif

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ale są przecież różne środki jak chociażby prezerwatywy durex performa. A jak ktoś nie lubi tego robić w prezerwatywach to są chociażby chusteczki oc wpies. Są nawilżone specjalną substancją na bazie mentolu, wyciągu z dziurawca czy wyciągu z owsa prawdziwego. Więc żadna chemia, są bezpieczne.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kotelek - idźżesz to seksuologa, po to oni są.

No trzeba będzie zapłacić, bo na nfz to chyba raczej nie ma szans, zresztą ja nie wiem czy ktokolwiek by chciał, bo pewnie wyglądałoby to jak badanie prostaty w "Dniu Świra" a komedia zaczęła by się już w rejestracji.

 

Przedwczesny wytrysk zależeć może od N powodów.

Jest duże prawdopodobieństwo, że u Ciebie jest to związane z odkrywaniem życia seksualnego z nową partnerką.

Zacytuję tu najważniejsze wg mnie stwierdzenie, bardzo dobrego podręcznika seksulogii: "Wbrew ogólnemu przekonaniu - seks czasami się nie udaje" .

Jakkolwiek patetycznie to brzmi, jest w tym zawarta cała problematyka seksu i przeszkody, które stoją na drodze do osiągnięcia zadowolenia w tej materii.

 

Przede wszystkim - środki dostępne w aptekach typu prezerwatywy, jakieś idiotyczne chusteczki z wyciągami z jakichś samosiej czy inne popierdółki - to są ćwierć-środki przeznaczone dla osób bez problemu wytrysku, a jedynie chcące się zabawić, dodać jakiegoś twistu to ich udanego pożycia erotycznego.

U osób z prawdziwym problemem te środki przyniosą zwis miękki a partnerkę znieczulą. Doprowadzi to na zwałkę emocjonalną, rozbudzi frustracje itp. I jeszcze zdrenuje portfel.

 

Zacznij od odpowiednich ćwiczeń mięśni obsługujących trakt moczowy, przede wszystkim prostatę.

Najważniejsze z nich tu opiszę, resztę sam znajdziesz lub po prostu idź do seksuologa, co będzie drugim krokiem, najwartościowszym, zaraz po tym jak okaże się, że te ćwiczenie nie działają.

 

Kontrolowana masturbacja: tak jak zawsze to robisz, czy to z pamięci czy z materiałami pomocniczymi. W tym momencie będziesz próbował tylko z pamięci, skupiając się na obrazach w Twojej wyobraźni.

Potrzebny będzie lubrykant. W tym ćwiczeniu powinieneś odtworzyć warunki panujące w pochwie, czyli bez ułatwiania sobie jazdą napletkiem.

Ręka będzie szorstka na początku, nie ściskaj za mocno. Delikatnie masuj żołądź penisa, obficie nałożywszy i uzupełniawszy lubrykant jeśli zacznie schnąć.

Tutaj porada aby wziąć silikonowy, nie wodny. I nie olejki ani inne badziewia do masażu, bo będą za mocne wrażenia - nie będzie to przyjemne.

Pracuj do momentu aż poczujesz, że orgazm zbliża się, ale jeszcze możesz go zatrzymać. Pomóż sobie ściskając koniec penisa, zamykając jego ujście u podstawy żołędzi. Staraj się stopniowo ten moment przepychać w czasie, tzn. eksperymentuj z granicą, która pozwala jeszcze się wstrzymać. Powinno dać to po kilku razach wrażenie tępego orgazmu, o sile 30-50% normalnego, bez wytrysku lub z nędznymi paroma kroplami wydzieliny gruczołu Cowpera (to co przeźroczyste).

Za pierwszym razem pewnie się nie uda, ale pracuj nad tym.

Pozytywne aspekty: po pewnym czasie wypracujesz kontrolę nad wytryskiem, będziesz mógł go przesunąć w czasie. Masowanie żołędzi bez napletka spowoduje jej częściowe uodpornienie na bodźce mechaniczne (jak u mężczyzn obrzezanych).

 

Druga sprawa: napinaj mięsień zwieracz przewodu moczowego. Poznasz który to, przy robieniu siku.

Rób to podczas pracy, kiedykolwiek. Nie zapominaj. W szczególności: przy sikaniu - napnij go tak aby zatrzymać strumień moczu z pięć razy. Za każdym sikaniem. Nie zapominaj.

Poza tym normalnie ćwicz kiedy tylko masz okazję.

 

Trzecia sprawa: praca z partnerką. Spróbujcie bawić się swoimi ciałami bez powodowania erekcji u CIebie. Jak tylko się ona pojawi - przerwijcie. W ten sposób oswoicie się ze sobą na płaszczyźnie emocjonalnej, zlikwiduje to dodatkowe napięcie seksualne, które jest zbyt wysokie.

Głaszczcie się, ocierajcie, dotykajcie, odkrywajcie swoje rejony, które mogą być w miejscach, które Wam poprzednio nie były znane. Co jest ciekawe - różni partnerzy mają na siebie różny wpływ. Stymulacja uszu językiem może być podniecająca dla Ciebie gdy robi to Twoja partnerka, ale już nie, gdy robi to inna. Dlatego z każdym nowym partnerem trzeba się szczegółowo poznać.

To jest robota na długie godziny, czasem lata, czasem całe życie gdyż to się zmienia.

W każdym razie - jak tylko penis się obudzi - przerywacie i czekacie na zwis miękki.

 

To wszystko na podstawie podręczników, notatek, doniesień, własnych doświadczeń.

Jest to niewiele warte bez konsultacji z seksuologiem, do której gorąco ponownie namawiam.

Tu się nie ma czego wstydzić.

 

To znaczy jest - zignorowania problemu należy się wstydzić.

 

Powodzenia.

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
6 6

  • Similar Content

    • By Klosek
      Jak w temacie.Czy ktoś zna recepturę na 7% maść z sukralfat na szczelinę odbytu . Jak ja stosować? Pozdrawiam.
    • By OnlyEyes
      Pytanie jest proste. Dlaczego syrop Acodin 150 Junior jest na receptę, a Acodin 300 już nie?
    • By Wojciech92
      Od sierpnia stosuję izotek, kurację kończę w marcu. 1 lub 2 miesiące po zaczęciu leczenia pojawił mi się katar. Myślałem, że to alergia, bo tylko w miejscu pracy trochę lało się z nosa, tabletki przeciwalergiczne nie pomogły więc może jednak nie alergia, brałem też tabletki na katar - też nie pomogły. Potem jeszcze później po zmianie w pracy płynu do podłóg kataru już nie miałem przez jakiś czas. Ale potem znowu się pojawił. Zdarzało mi się też, że katar miałem w innym miejscu niż we własnym domu np. u znajomego.
      Czy ten katar może być spowodowany tym, że biorę lek na trądzik? Bo w ulotce nic o katarze nie pisze. Ale robią mi się strupy w nosie, na początku brania leku krew mi też trochę częściej puszczała, teraz jest już ok, ale może tam wszystko może delikatne jest i dlatego tak się dzieje? Trochę to uciążliwe, mogę stosować jakieś krople do nosa? Bo nie chcę bardziej sobie podrażnić.
       
      Rano zaraz po wstaniu mam też problem z okiem, coś kłuje, tak jakby rzęsa wpadła, ale nic tam nie ma, przepłukuję solą fizjologiczną i nic to nie daje. Przechodzi samo po kilkudziesięciu minutach. To też może być z tym związane i wystarczy, że nawilżę oczy? Czy może coś mi mogło wpaść gdzieś tak jakoś głębiej do oka i jest niewidoczne?
    • By xxx
      Co oznacza to cor, np. w concor cor? Czy to jest skrót, jeśli tak to jakie jest jego rozwinięcie?
    • By Mariola1990
      Udałam się wczoraj na wizytę lekarską w celu zdiagnozowania problemu z nogą (jakieś 2 miesiące temu miałam zapalenie ścięgna w lewej stopie, teraz pojawiło się napięcie w łydce oraz uczucie drętwienia i mrowienia w tej samej nodze). Na podstawie objawów lekarz stwierdził, że może być to niedoleczony stan zapalny i przepisał diklofenak (konkretnie Olfen). Dodatkowo przyplątało mi się zapalenie pęcherza, o czym wspomniałam na wizycie i dostałam dodatkowo cyprofloksacynę (Cipronex). Wczoraj o godzinie 14 zażyłam pierwszą dawkę Cipronexu, 12 godzin później drugą. W międzyczasie (ok. godz. 18) zażyłam Olfen. Nie zauważyłam żadnych dziwnych objawów aż do dzisiejszego poranka - obudziłam się z uczuciem drętwienia i mrowienia w lewej ręce. Zmierzyłam z ciekawości ciśnienie - 140/98, co bardzo mnie zdziwiło, bo pierwszy raz w życiu odnotowałam takie wysokie ciśnienie (zazwyczaj jest w granicach 110/75). Umówiłam się na kolejną wizytę lekarską i powiedziałam o objawach. Lekarz stwierdził, że może wystąpić taka reakcja po połączeniu tych dwóch leków i żeby na razie kontynuować stosowanie Cipronexu, a odstawić Olfen. Czy faktycznie mógł być to skutek uboczny połączenia tych dwóch leków/zażycia któregoś z nich? Czy uczucie drętwienia i mrowienia w ręce może być spowodowane wysokim ciśnieniem, czy może to być jakiś odrębny problem (być może związany z podobnym uczuciem w nodze)?