Przeziębienie - jak leczymy i czy robimy to dobrze?
30 30

269 posts in this topic

Weszliśmy w sezon przeziębień, reklamy z TV na różne preparaty nas zalewają, w szpitalach, autobusach nie ma szans nie spotkać osoby przeziębionej.

Ciekaw jestem jakie byłoby postępowanie kolegów-farmaceutów (bo to uważam jest wasza działka), gdy trafia do was 2 pacjentów przeziębionych:

 

1. dziecko 3 6/12 lat - od wczoraj rana gorączkuję do 38,5 st. C - wodnisty, śluzowo - ropny katar, ból gardła, suchy kaszel (rano po nocy wykrztusza zielonkawo - żółtą wydzielinę). Poza tym dziecko ospałe, apatyczne, mało je, poza tym nic niepokojącego się nie dzieje. Matka chce dokładnych zaleceń, bo do lekarza nie sposób się dostać. Jak dokładnie zaopatrzyć to dziecko w leki OTC?

 

2. podobny przypadek, ale pan lat 65 - podobne objawy - gorączka do 38,5 st. C. Bardzo nasilony mokry kaszel, zielonkawa wydzielina, również męczy w nocy. Poza tym dołącza się po dwóch dniach też katar, bóle kości, stawów.

Jak postąpilibyście z takim pacjentem? Pan musi chodzić do pracy i nie ma czasu pójść do lekarza.

 

Chcę sprowokować merytoryczną dyskusję, zachęcam do pisania tego, co mówicie lub powiedzielibyście swoim pacjentom w aptece.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. Zaopatrzenie w Paracetamol/Ibuprofen w zawiesinie (do podawania naprzemiennego). Mukolityk w syropie. Sól morska do nosa + tantum verde + sól fizjologiczna do nebulizacji + Frida/chusteczki. Jeśli objawy się utrzymają przez kolejne 2 dni to do lekarza.

 

2. ASA, mukolityk, jakiś obkurczający spray do nosa ew. na dzień do pracy coś z pseudoefedryną i paracetamolem.

 

To takie moje reminescencje bo dawno nikomu nie musiałem nic polecać więc bez biczowania proszę. Oczywiście przyjmuję że pacjentom nic więcej nie dokucza przewlekłego. I wiadomo że muko do określonej godziny. Obywaj pacjenci mają dużo pić.

Share this post


Link to post
Share on other sites

1. dziecko 3 6/12 lat - od wczoraj rana gorączkuję do 38,5 st. C - wodnisty, śluzowo - ropny katar, ból gardła, suchy kaszel (rano po nocy wykrztusza zielonkawo - żółtą wydzielinę). Poza tym dziecko ospałe, apatyczne, mało je,

ibuprofen syrop, tantum verde spray na gardło, syrop prawoślazowy/isla, hipertoniczna woda w sprayu do nosa/nasivin soft. pić dużo płynów, przykręcić kaloryfery, zatrzymać w domu, żeby nie zarażało.

 

2. pan lat 65 gorączka do 38,5 st. C. Bardzo nasilony mokry kaszel, zielonkawa wydzielina, również męczy w nocy. Poza tym dołącza się po dwóch dniach też katar, bóle kości, stawów.Pan musi chodzić do pracy i nie ma czasu pójść do lekarza.

w dzień ambroksol/bromheksyna, pod wieczór thiocodin, dużo płynów, aspiryna/paracetamol, krople do nosa

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja jestem ze szkoly co mowi, ze temperatury niezagrazajacej zdrowiu/zyciu sie nie obniza. 38,5 stopni to w sam raz zeby uaktywnic nieswoisty uklad odpornosciowy oraz wyjsc poza optimum zyciowe wirusow. A wsrod pacjentow panuje przekonanie ze nawet 37 trzeba zbijac. Cynicznie powiem tak: jak mam bomisia co chce szybko tanio i z reklamy to dostaje fervexa, gripexa czy co tam akurat mam pod reka. Do tego masa suplementow z roznych czesci ciala egzotycznych zwierzat.

Jesli natomiast widze, ze do pacjenta moge trafic i przekonac do konkretnej metody leczenia to:

- kaszel: daje dekstrometorfan,; ja nie jestem lekarzem zeby stwierdzic czy pacjent ma wydzieline, jaka, i w jakiej barwie. Jesli pacjent wypluwa mimo wszystko pluca to i tak musi trafic do lekarza. W opisanych przez lekarza przypadkach wyglada to raczej na odpowiednio 1-przeziebienie i 2-grype. Wypada sprawdzic czy pacjent nie ma astmy. W przypadku starszych osob przykutych do lozka - ostroznie ze wszystkimi lekami - ryzyko zapalenia pluc.

- katar wodnisty: aerozole z alfamimetykami;

- zatkane zatoki: sinupret

- na poprawe samopoczucia - solpadeine

- bol gardla: strepsils (ale tylko ten klasyczny!), tantum verde

 

Staram sie polecac tabletki kosztem syropow, jesli substancje sa te same. Spozywanie syropow buduje w swiadomosci pacjenta przekonanie, ze to bardziej jedzenie niz lek (bo slodkie). Pacjenci dostajacy tabletki traktuja leczenie powazniej.

Co do 65 letniego pana - rozumiem ze lekarz sugeruje, iz pacjent przyjmuje inne leki, wiec pewnie ostroznie z nlpztami?

Pytanie do eksperymentatorow: lekarze stosuja off-label antyhistaminiki w leczeniu zapalenia gardla. Sam zastanawiam sie czy by tego nie zaczac polecac pacjentom. Jakies doswiadczenia?

Edited by fuczek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Weszliśmy w sezon przeziębień, reklamy z TV na różne preparaty nas zalewają, w szpitalach, autobusach nie ma szans nie spotkać osoby przeziębionej.

Ciekaw jestem jakie byłoby postępowanie kolegów-farmaceutów (bo to uważam jest wasza działka), gdy trafia do was 2 pacjentów przeziębionych:

 

1. dziecko 3 6/12 lat - od wczoraj rana gorączkuję do 38,5 st. C - wodnisty, śluzowo - ropny katar, ból gardła, suchy kaszel (rano po nocy wykrztusza zielonkawo - żółtą wydzielinę). Poza tym dziecko ospałe, apatyczne, mało je, poza tym nic niepokojącego się nie dzieje. Matka chce dokładnych zaleceń, bo do lekarza nie sposób się dostać. Jak dokładnie zaopatrzyć to dziecko w leki OTC?

 

2. podobny przypadek, ale pan lat 65 - podobne objawy - gorączka do 38,5 st. C. Bardzo nasilony mokry kaszel, zielonkawa wydzielina, również męczy w nocy. Poza tym dołącza się po dwóch dniach też katar, bóle kości, stawów.

Jak postąpilibyście z takim pacjentem? Pan musi chodzić do pracy i nie ma czasu pójść do lekarza.

 

Chcę sprowokować merytoryczną dyskusję, zachęcam do pisania tego, co mówicie lub powiedzielibyście swoim pacjentom w aptece.

1) Ibuprofen lub paracetamol w syropie. Na suchy kaszel syrop prawoslazowy, z babki lancetowatej albo jakis Sinecod. Na ten katar sól hipertoniczną. Benzydamina w aerozolu na bół gardła- chociaz zastawiłbym sie czy to dac... bo powyzsze mogą złagodzic.

2) U drugiego jezeli zaczęło sie nagle to moze byc grypa. Ibuprofen 400 mg lub jakas Aspiryna, w ciągu dnia na mokry kaszel jakis Ambrosol a na noc syrop sosnowy z kodeiną, Acodin jeżeli widze ze dobrze sie trzyma ( nie choruje na serce). Jezeli strasznie przeszkadza katar to xylometazolin 0,1 w sprayu. W obu przypadkach przewietrzanie pomieszczen, butelka wody.

Share this post


Link to post
Share on other sites

A ja jestem ze szkoly co mowi, ze temperatury niezagrazajacej zdrowiu/zyciu sie nie obniza. 38,5 stopni to w sam raz zeby uaktywnic nieswoisty uklad odpornosciowy oraz wyjsc poza optimum zyciowe wirusow.

 

też uważam, że nie należy pochopnie obniżać temperatury. ale częsty objaw dodatkowy to uczucie "połamania" - ibuprofen/paracetamol pomoże. 37st to żadna gorączka, ale już w okolicach 38stopni to wiele osób czuje się nie do życia

Share this post


Link to post
Share on other sites

3,5 latkowi raczej w tyłku nie mierzy się temperatury więc de facto te 38,5 to jest 39 które przy zaostrzeniu może dojść pod 40 - dlatego ja bym zbijał.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Generalnie mogę podpisać się pod zaleceniami fuczka, łacznie z postępowaniem bomisiowym + uwzględnieniem szczególnych życzeń pacjenta (malinowy nie cytrynowy, ciumki vs aerozol) itp. zakładam za każdym razem, że mamy do czynienia ze zwykłym przeziębieniem i leczymy objawowo.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Weszliśmy w sezon przeziębień, reklamy z TV na różne preparaty nas zalewają, w szpitalach, autobusach nie ma szans nie spotkać osoby przeziębionej.

Ciekaw jestem jakie byłoby postępowanie kolegów-farmaceutów (bo to uważam jest wasza działka), gdy trafia do was 2 pacjentów przeziębionych:

 

1. dziecko 3 6/12 lat - od wczoraj rana gorączkuję do 38,5 st. C - wodnisty, śluzowo - ropny katar, ból gardła, suchy kaszel (rano po nocy wykrztusza zielonkawo - żółtą wydzielinę). Poza tym dziecko ospałe, apatyczne, mało je, poza tym nic niepokojącego się nie dzieje. Matka chce dokładnych zaleceń, bo do lekarza nie sposób się dostać. Jak dokładnie zaopatrzyć to dziecko w leki OTC?

 

2. podobny przypadek, ale pan lat 65 - podobne objawy - gorączka do 38,5 st. C. Bardzo nasilony mokry kaszel, zielonkawa wydzielina, również męczy w nocy. Poza tym dołącza się po dwóch dniach też katar, bóle kości, stawów.

Jak postąpilibyście z takim pacjentem? Pan musi chodzić do pracy i nie ma czasu pójść do lekarza.

 

Chcę sprowokować merytoryczną dyskusję, zachęcam do pisania tego, co mówicie lub powiedzielibyście swoim pacjentom w aptece.

dajemy syropki dziecko p/ kaszlowy i odsyłam na pogotowie bo jest infekcja i nie wirusowa, starszy pan podobnie z tym, że mukolityk na dzień a na noc coś p/kaszlowego + dziecko paracetamol na przemian z ibuprofenem, starszy pan cos przeciw gorączkowego na baże rozpuszczlnych OTC NLPZ na ciepło + pierny rosól z dzikiej kury

dziecku na mokry w ciągu dnia - pneumolan, a panu sinupret + aerozole alfa do nosa i sól morska i po raz n powtarzam, do lekarza

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mysle, ze temat jest troche zbyt prowokacyjny, my w wiekszosci przypadkow nie jestesmy w stanie zdiagnozowac choroby (nawet gdybysmy mieli odpowiednie przeszkolenie, to czynnosci diagnostycznych nie wykonujemy).

Przeciez w 1 przypadku to moze byc przeziebienie, moze mononukleoza, moze pneumokoki itd itp. Pozostaje leczenie objawowe i wyslanie do lekarza, jesli sie w ciagu 3 dni nie poprawi lub jesli stan zdrowia sie gwaltownie pogorszy.

U malych dzieci (<3r) oczywiscie zbijac temperature powyzej 39 stopni.

Moze tez zaloze oddzielny temat o interperetacji wartosci temperatury ciala.

Share this post


Link to post
Share on other sites

No właśnie....często lekarze maja do nas o coś pretensje, ale my nie mamy przeszkolenia klinicznego.....

Share this post


Link to post
Share on other sites

matce z dzieckiem doradziłbym awanturę w przychodni (co to za lekarz, którego nie ma, gdy jest potrzebny?). dziadkowi doradziłbym przemyślenie, co jest ważniejsze: praca czy zdrowie? dodałbym, że być może potrzebna jest recepta na antybiotyk. i żeby moja praca nie była za free - Nasivinek, Flegaminka, Paracetamolek i inne leki objawowe.

Edited by sequence

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę się uzbierało bardzo różnych opinii - spróbuję się wpierw po kolei odnieść:

1. Zaopatrzenie w Paracetamol/Ibuprofen w zawiesinie (do podawania naprzemiennego). Mukolityk w syropie. Sól morska do nosa + tantum verde + sól fizjologiczna do nebulizacji + Frida/chusteczki. Jeśli objawy się utrzymają przez kolejne 2 dni to do lekarza.

 

2. ASA, mukolityk, jakiś obkurczający spray do nosa ew. na dzień do pracy coś z pseudoefedryną i paracetamolem.

 

To takie moje reminescencje bo dawno nikomu nie musiałem nic polecać więc bez biczowania proszę. Oczywiście przyjmuję że pacjentom nic więcej nie dokucza przewlekłego. I wiadomo że muko do określonej godziny. Obywaj pacjenci mają dużo pić.

a co to znaczy naprzemiennie? co 6 czy co 8h? zdarzyło się komuś oprócz wydania leku i paragaonu wydać też karteczkę z dawkowaniem i dokładną rozpiską leków p/gorączkowych? no i jak jest dawka dla dziecka paracetamolu i ibuprofenu? a może czopek? Poza tym reszta leków naprawdę dobrze, zwłaszcza pomysł z nebulizacją soli - pytanie jakiej?

 

co do pana - a czemu ASA? To mnie przeraziło, że każdy chce dać chłopowinie aspirynę - a nie zakrwawi z p.pok, a niech mu nerki siądą (wcale nie przesadzam). Jakie są różnice między ASA a Ibuprofenem? ten ostatnio 3x silniejszy, 3x bezpieczniejszy. Nikt nie spytał jakie pan leki bierze przewlekle? Na dzień ok, a na noc [panu nic nie damy - mało dokładnie.

 

 

A ja jestem ze szkoly co mowi, ze temperatury niezagrazajacej zdrowiu/zyciu sie nie obniza. 38,5 stopni to w sam raz zeby uaktywnic nieswoisty uklad odpornosciowy oraz wyjsc poza optimum zyciowe wirusow. A wsrod pacjentow panuje przekonanie ze nawet 37 trzeba zbijac. Cynicznie powiem tak: jak mam bomisia co chce szybko tanio i z reklamy to dostaje fervexa, gripexa czy co tam akurat mam pod reka. Do tego masa suplementow z roznych czesci ciala egzotycznych zwierzat.

Jesli natomiast widze, ze do pacjenta moge trafic i przekonac do konkretnej metody leczenia to:

- kaszel: daje dekstrometorfan,; ja nie jestem lekarzem zeby stwierdzic czy pacjent ma wydzieline, jaka, i w jakiej barwie. Jesli pacjent wypluwa mimo wszystko pluca to i tak musi trafic do lekarza. W opisanych przez lekarza przypadkach wyglada to raczej na odpowiednio 1-przeziebienie i 2-grype. Wypada sprawdzic czy pacjent nie ma astmy. W przypadku starszych osob przykutych do lozka - ostroznie ze wszystkimi lekami - ryzyko zapalenia pluc.

- katar wodnisty: aerozole z alfamimetykami;

- zatkane zatoki: sinupret

- na poprawe samopoczucia - solpadeine

- bol gardla: strepsils (ale tylko ten klasyczny!), tantum verde

 

Staram sie polecac tabletki kosztem syropow, jesli substancje sa te same. Spozywanie syropow buduje w swiadomosci pacjenta przekonanie, ze to bardziej jedzenie niz lek (bo slodkie). Pacjenci dostajacy tabletki traktuja leczenie powazniej.

Co do 65 letniego pana - rozumiem ze lekarz sugeruje, iz pacjent przyjmuje inne leki, wiec pewnie ostroznie z nlpztami?

Pytanie do eksperymentatorow: lekarze stosuja off-label antyhistaminiki w leczeniu zapalenia gardla. Sam zastanawiam sie czy by tego nie zaczac polecac pacjentom. Jakies doswiadczenia?

Nie - antyhistaminiki w zap. gardła są bez sensu, nie stosować absolutnie. Reszta - sinupret? solpadeine? po co? strepsil ale zastanawiam sie czemu klasyczny, skoro intensive jest realnie najskuteczniejszy?

No i gigantyczny jednak błąd - nie danie nic na gorączkę (ale do tematu kiedy dawać a kiedy nie jeszcze wrócę)

 

1) Ibuprofen lub paracetamol w syropie. Na suchy kaszel syrop prawoslazowy, z babki lancetowatej albo jakis Sinecod. Na ten katar sól hipertoniczną. Benzydamina w aerozolu na bół gardła- chociaz zastawiłbym sie czy to dac... bo powyzsze mogą złagodzic.

2) U drugiego jezeli zaczęło sie nagle to moze byc grypa. Ibuprofen 400 mg lub jakas Aspiryna, w ciągu dnia na mokry kaszel jakis Ambrosol a na noc syrop sosnowy z kodeiną, Acodin jeżeli widze ze dobrze sie trzyma ( nie choruje na serce). Jezeli strasznie przeszkadza katar to xylometazolin 0,1 w sprayu. W obu przypadkach przewietrzanie pomieszczen, butelka wody.

jak się ma acodin na serce? nie słyszałem. Sporo roślin, sporo homeopatii. Typowo po 'aptekarsku" niestety.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Jak jesteś taki mądry to sam powiedz cobyś zaproponował?. bo krytykowac to każdy umie, a propos jak sobie pradziłeś z receptą dla wujka z Ameryki - żyje jeszcze?

Share this post


Link to post
Share on other sites

dajemy syropki dziecko p/ kaszlowy i odsyłam na pogotowie bo jest infekcja i nie wirusowa, starszy pan podobnie z tym, że mukolityk na dzień a na noc coś p/kaszlowego + dziecko paracetamol na przemian z ibuprofenem, starszy pan cos przeciw gorączkowego na baże rozpuszczlnych OTC NLPZ na ciepło + pierny rosól z dzikiej kury

dziecku na mokry w ciągu dnia - pneumolan, a panu sinupret + aerozole alfa do nosa i sól morska i po raz n powtarzam, do lekarza

na pogotowiu takich dzieci było tysiac dwieście i żaden nie dostał by leku na receptę - dziecko ma typowe objawy przeziębienia, goraczka raptem od 2 dni, mądra matka (albo dobrze pouczona przez mądrego farmaceutę czy kiedyś wcześniej lekarza) sama sobie z tym poradzi. Z takimi radami by sobie średnio poradziła.

 

Mysle, ze temat jest troche zbyt prowokacyjny, my w wiekszosci przypadkow nie jestesmy w stanie zdiagnozowac choroby (nawet gdybysmy mieli odpowiednie przeszkolenie, to czynnosci diagnostycznych nie wykonujemy).

Przeciez w 1 przypadku to moze byc przeziebienie, moze mononukleoza, moze pneumokoki itd itp. Pozostaje leczenie objawowe i wyslanie do lekarza, jesli sie w ciagu 3 dni nie poprawi lub jesli stan zdrowia sie gwaltownie pogorszy.

U malych dzieci (<3r) oczywiscie zbijac temperature powyzej 39 stopni.

Moze tez zaloze oddzielny temat o interperetacji wartosci temperatury ciala.

w ręku lekarza POZ najważniejszym narzędziem diagnostycznym jest rozmowa z chorym - to czy zajrzy w gardło czy posłucha płuc to rzecz drugorzędowa. Obaj chorzy nie wymagają w tej chwili konsultacji lekarza, mogą być skutecznie leczenie OBJAWOWO lekami OTC, ale ktoś (a kto jak nie Wy) musi im to wytłumaczyć i sprzedać. Tu naprawdę nie potrzeba wielkich przeszkoleń (choć mam nadzieję, że ten temat pomoże w tych choć trochę), ale dobrej woli. Tacy chorzy na bank wrócą potem.

 

matce z dzieckiem doradziłbym awanturę w przychodni (co to za lekarz, którego nie ma, gdy jest potrzebny?). dziadkowi doradziłbym przemyślenie, co jest ważniejsze: praca czy zdrowie? dodałbym, że być może potrzebna jest recepta na antybiotyk. i żeby moja praca nie była za free - Nasivinek, Flegaminka, Paracetamolek i inne leki objawowe.

Antybiotyk? to już byłaby tragedia (wielu lekarzy by dało, ale to wina pacjentów bo wymaszają).

 

Dobrze no więc macie jakieś sugestie jak poprawić by było dobrze?

 

Jak jesteś taki mądry to sam powiedz cobyś zaproponował?. bo krytykowac to każdy umie, a propos jak sobie pradziłeś z receptą dla wujka z Ameryki - żyje jeszcze?

powinno to wyjść od was, bo przecież teoretycznie znacie i objawy i leki. A tymczasem wiele propozycji przypomina mi rady osoby spoza kręgu medycznego.

ps. żyje, i nie z Ameryki, znalazł się notes i spisałem jedną ze sprawdzonych maści tam akurat z gentamycyną.

 

Wątek ma na celu krytykę konstruktywną, a nie nadymanie się jak to wielu farmaceutów ma w zwyczaju. Dyskusja merytoryczna, bo jak widać wiele jest wątpliwości.

Share this post


Link to post
Share on other sites
a Wujek z Ameryki?

 

na pogotowiu takich dzieci było tysiac dwieście i żaden nie dostał by leku na receptę - dziecko ma typowe objawy przeziębienia, goraczka raptem od 2 dni, mądra matka (albo dobrze pouczona przez mądrego farmaceutę czy kiedyś wcześniej lekarza) sama sobie z tym poradzi. Z takimi radami by sobie średnio poradziła.

 

ZAŁOZYMY SIĘ :

Dostali by Neosine, Pulneo albo antybiotyyk na 100% bo lekarz nie widziłaby wskazań , ale matka wymogła.

gdybyś pracował w pozie to zmieniłbys zdanie.

Jest takie zdanie że w szpitalach pracuja naukowcy a w przychodniach praktycy. podobnie u nas w szpitalch są farmaceuci a w aptekach aptekarze

  • Upvote 1

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nie - antyhistaminiki w zap. gardła są bez sensu, nie stosować absolutnie. Reszta - sinupret? solpadeine? po co? strepsil ale zastanawiam sie czemu klasyczny, skoro intensive jest realnie najskuteczniejszy?

No i gigantyczny jednak błąd - nie danie nic na gorączkę (ale do tematu kiedy dawać a kiedy nie jeszcze wrócę)

To z czego wynika popularnosc np loratadyny w tych stanach? U mnie lekarze to pisza masowo.

Sinupret - bo ma dobra opinie, teraz sobie skojarzylem mozliwa Twoje niechec do tego leku - to nie jest homeopatia! Sekretolityk jak wiele innych. Faktycznie firma produkujaca robi sporo innej homeopatii.

Solpadeine - jak napisalem na poprawe samopuczucia, czyli m.in. obnizenie temperatury, ktora to samopoczucie psuje. Czyli mimo wszystko biore zbijanie temperatury pod uwage :) Do tego mamy synergistyczne dzialanie kodeiny i kofeiny, wiec dzialanie pobudzajace.

Dlaczego nie polecam flurbiprofenu? Bo jak ktos chce leczyc bol gardla nplztem, to jest mnostwo innych lekow doustnych o udowodnionej skutecznosci. Przyznam tez (choc nie jest to zaden dowod), ze mi osobiscie te leki odpowiednio pomogly/nie pomogly.

 

Zbijanie temperatury u dzieci: standardowe dawki to 10-15mg/kg paracetamolu i 10mg/kg dla ibuprofenu. Ibuprofen zdaje sie skuteczniejszy i bezpieczniejszy w tym przedziale wiekowym. Dawno temu na tym forum byl link do bardzo ladnego opracowania nt temperatury u dzieci, moze ktos pamieta i podrzuci?

 

Edit: o jednak paracetamol

Lek_przeciwgoraczkowe.pdf

Edited by fuczek

Share this post


Link to post
Share on other sites

Sporo roślin, sporo homeopatii. Typowo po 'aptekarsku" niestety.

 

 

W ostatnim przypadku- że syropki ziołowe-zgoda, ale gdzie tam homeopatia?

Edited by anna1271

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ufff czekałem a czekałem na tę odpowiedź @lekarzu (swoją drogą fantastycznie, że udzielasz się na tym forum).

 

Co do jednego jesteśmy zgodni - farmaceuci leczą OBJAWY - tylko tyle i aż tyle. Centrum zainteresowania farmaceuty powinna być interakcja lek-objaw-pacjent, w mniejszym stopniu lek-choroba-pacjent. Zatem jak wdg mnie być powinno: pacjent zgłasza objawy, farmaceuta dopytuje o szczegóły (czas trwania, nasilenie itp.), choroby towarzyszące, stany szczególne (np. ciąża). Podejmowana jest decyzja - czy pacjent nadaje sie do samoleczenia, do lekarza czy wręcz na pogotowie. Następnie dobierany jet lek/leki, udzielona informacja o sposobie dawkowania, przekazywane ostrzeżenia specjalne, czas trwania samoleczenia po, którym powinna nastąpić konsultacja lekarska. Dalej - czynności administracyjne (zdjęcie z półki, spakowanie, pobranie opłaty, reszta, wydanie karty rabatowej (!) etc.).

 

Robimy "pstryk" i jesteśmy w Polsce.

Na wykonanie powyższych czynności nie mam takiego luksusu jak lekarz (czyli ok. 10 min), tylko minut 2. Ba, nie przeciągnę tego czasu bo poza pacjentem (będąc sam na zmianie) mam 10-cio osobową kolejkę, faktury do wprowadzenia, towar do zamówienia, recepty do retaksacji (szczęściem tylko, nie podłogę do umycia). 1200 pacjentów na pogotowiu ? Kiedy tylu miałeś? W jeden sezon? Bo ja w 3 dni.

 

Co jest priorytetem w tej sytuacji dla farmaceuty ? Po pierwsze - nie szkodzić (o czym zauważ, sporo lekarzy również zapomina). Stąd te ziółka, homeopatia i preparaty o nieagresywnym działaniu. W 50% procentach (siła działania placebo) pomagają, reszta pójdzie do lekarza lub wróci do apteki po coś konkretnego. Po drugie o ile ja osobiście do homeopatii mam stosunek negatywny to spora część Twych kolegów medyków wypisuje recepty w całości zawalone homeopatia. Zatem skąd zwrot (sparafrazowany) "ziółka, homeopatia - typowo po aptekarsku" - czyżby niektórzy lekarze byli jednak kryptofarmaceutami ?

 

Co do zarzutów w kwestii farmakoterapii to po części odpowiedział @fuczek,

Co do innych zarzutów. Rzuciłeś @lekarzu przypadki - i tyle wiem o pacjencie (wszyscy założyli, że wiedzieć więcej nie będą). Ok, co do ASA - niefortunny wybór, ale zauważ zastrzeżenie hasala. W kwestii ASA jeszcze jedno - można kupić w spożywczym, kiosku, markecie, stacji benzynowej, monopolowym, aż dziw że nie w automacie obok coli. Ba, w każdej możliwej nazwie handlowej, postaci jak i miksie (z kofeiną, z glicyną, witaminą C, bez) więc nie truj jakie to nieodpowiedzialne proponować aspirynę.

Acodinu też bym za prędko nie polecał, antyhistaminiki przy zakażeniach dróg oddechowych kontrowersyjne ale działają. Coś dla Ciebie (po polsku ;) ), młody, butny lekarzu.

 

http://pml.strefa.pl/ePUBLI/125/09.pdf

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę off-topa

Mam wrażenie drogi lekarzu, że każdy założony przez Ciebie temat ma na celu wyśmianie nas farmaceutów i podbudowanie Twego ego. Prowokujesz, a kiedy się zweryfikujesz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja myślę, że lekarz nam zazdrości. Chciałby sie tak tochę w aptece za pierwszym stołem poeksponować. A tak co robi? Robi to czego nie lubi - przez gros czasu papierki wypisuje, a to epikryzy, a to zlecenia, a to historie chorób trzeba uzupełnić i jeszcze ci pacjenci co to ciagle problemy mają

Share this post


Link to post
Share on other sites

a co to znaczy naprzemiennie? co 6 czy co 8h? zdarzyło się komuś oprócz wydania leku i paragaonu wydać też karteczkę z dawkowaniem i dokładną rozpiską leków p/gorączkowych? no i jak jest dawka dla dziecka paracetamolu i ibuprofenu? a może czopek? Poza tym reszta leków naprawdę dobrze, zwłaszcza pomysł z nebulizacją soli - pytanie jakiej?

 

co do pana - a czemu ASA? To mnie przeraziło, że każdy chce dać chłopowinie aspirynę - a nie zakrwawi z p.pok, a niech mu nerki siądą (wcale nie przesadzam). Jakie są różnice między ASA a Ibuprofenem? ten ostatnio 3x silniejszy, 3x bezpieczniejszy. Nikt nie spytał jakie pan leki bierze przewlekle? Na dzień ok, a na noc panu nic nie damy - mało dokładnie.

 

 

Oj czepliwy jesteś - podałeś przykład pacjentów nie zaznaczając w żaden sposób ew. dodatkowych chorób - i do tego się odniosłem. Kwestię szczegółów - dawkowania, postaci pozostawiłem osobie wydającej - paracetamol i ibuprofen w dawach przeliczonych na wagę dziecka - co 6 h jest w miarę okej. I rekomenduję płynną postac doustną - dlaczego - bo szybciej zacznie działać - paracetamol z czopka może zacząć działać nawet po godzinie. Czopki dam tylko dla dzieci które nie przyjmują leków doustnie. Dokładny opis jest konieczny bo rodzic laik może łatwo się pomylić - szczególnie jak przyjdzie mu podawac leki w nocy. Sól jak to jaka - fizjologiczna innej w aptece bez recepty nie ma.

 

Co do starszego pana - nie uważam aby polecenie ASA pacjentowi bez dodatkowych problemów było błędem - sam wpadłeś w zastawioną przez siebie pułapkę - liczba możliwych schorzeń dodatkowych jest w praktyce nie do ogranięcia więc nie oczekuj że przedstawię opcję dla każdego połączenia przeziębienia z chorobą przewlekłą. Jak ma krwawić po ASA to zakrwawi i po IBU więc ten argument jest słaby, kwestia nerek u pacjentów z problemami wygląda podobnie jak pacjent ma problemy to i ASA i IBU mogą zaszkodzić. Te 3x to też taka trochę demagogia.

 

Decydująca w jedym i w drugim przypadku będzie rozmowa z rodzicem/pacjentem - dobór leków będzie zależał od tego co się ustali i od tego co pacjent będzie mógł zrealizować - sam zapewne wiesz, że są przypadki w których proponowanie bardziej skomplikowanych schematów podawania leków kończy się błędami albo rezygnacją ze stosowania.

Podane przez Ciebie informacje to tylko kilka haseł w odpowiedzi na które nie da się podać idealnego zestawu leków - zawsze można znaleźć dziurę w całym - aby dobrze doradzić trzeba mieć większą ilość informacji - nieprawdaż?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Trochę off-topa

Mam wrażenie drogi lekarzu, że każdy założony przez Ciebie temat ma na celu wyśmianie nas farmaceutów i podbudowanie Twego ego. Prowokujesz, a kiedy się zweryfikujesz?

już weryfikuję, jestem po dyżurze, a obiad sam się nie zrobi. Nikogo nie wyśmiałem i błagam nie potwierdzajcie opini wielu o nadętych i przewrazliwionych na swoim punkcie farmaceutach.

 

Ja myślę, że lekarz nam zazdrości. Chciałby sie tak tochę w aptece za pierwszym stołem poeksponować. A tak co robi? Robi to czego nie lubi - przez gros czasu papierki wypisuje, a to epikryzy, a to zlecenia, a to historie chorób trzeba uzupełnić i jeszcze ci pacjenci co to ciagle problemy mają

cóż, od papierków mam obecnie ogarniętą stażystkę, chętnie bym się zamienił zważyszy że dziś w nocy na dyżurze 2 pacjentów postanowiło sobie nagłe zatrzymanie krążenia zrobić prawie jednoczasowo - tak, chętnie bym się zamieniał, ale na krótko, bo nie lubię nudy i roszczeniowych ludzi.

Oj czepliwy jesteś - podałeś przykład pacjentów nie zaznaczając w żaden sposób ew. dodatkowych chorób - i do tego się odniosłem. Kwestię szczegółów - dawkowania, postaci pozostawiłem osobie wydającej - paracetamol i ibuprofen w dawach przeliczonych na wagę dziecka - co 6 h jest w miarę okej. I rekomenduję płynną postac doustną - dlaczego - bo szybciej zacznie działać - paracetamol z czopka może zacząć działać nawet po godzinie. Czopki dam tylko dla dzieci które nie przyjmują leków doustnie. Dokładny opis jest konieczny bo rodzic laik może łatwo się pomylić - szczególnie jak przyjdzie mu podawac leki w nocy. Sól jak to jaka - fizjologiczna innej w aptece bez recepty nie ma.

 

Co do starszego pana - nie uważam aby polecenie ASA pacjentowi bez dodatkowych problemów było błędem - sam wpadłeś w zastawioną przez siebie pułapkę - liczba możliwych schorzeń dodatkowych jest w praktyce nie do ogranięcia więc nie oczekuj że przedstawię opcję dla każdego połączenia przeziębienia z chorobą przewlekłą. Jak ma krwawić po ASA to zakrwawi i po IBU więc ten argument jest słaby, kwestia nerek u pacjentów z problemami wygląda podobnie jak pacjent ma problemy to i ASA i IBU mogą zaszkodzić. Te 3x to też taka trochę demagogia.

 

Decydująca w jedym i w drugim przypadku będzie rozmowa z rodzicem/pacjentem - dobór leków będzie zależał od tego co się ustali i od tego co pacjent będzie mógł zrealizować - sam zapewne wiesz, że są przypadki w których proponowanie bardziej skomplikowanych schematów podawania leków kończy się błędami albo rezygnacją ze stosowania.

Podane przez Ciebie informacje to tylko kilka haseł w odpowiedzi na które nie da się podać idealnego zestawu leków - zawsze można znaleźć dziurę w całym - aby dobrze doradzić trzeba mieć większą ilość informacji - nieprawdaż?

Czepliwy jestem - zgadza się, ale nie patologicznie czepliwy. Co do ASA to nie ejst to demagogia, profil bezpieczeństwa zupełnie inny i naprawdę wyrzućcie z głowy aspirynę (pacjent sam wie lepiej - jego sprawa, ale tu każdy pacjent radzi się Was osób wykształconych kompeleksowo, wiec nie ma co takich pisać porównań). Jak ASA to tylko w kardiologii i tyle, nie na żadne grypy i przeziębienia.

Share this post


Link to post
Share on other sites

to co polopiryny ascalciny i scorbolamidy mamy w kiblu spuścić?

Share this post


Link to post
Share on other sites

to co polopiryny ascalciny i scorbolamidy mamy w kiblu spuścić?

 

:D i kciuk w górę

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest
This topic is now closed to further replies.
30 30

  • Similar Content

    • By Wojciech92
      Od sierpnia stosuję izotek, kurację kończę w marcu. 1 lub 2 miesiące po zaczęciu leczenia pojawił mi się katar. Myślałem, że to alergia, bo tylko w miejscu pracy trochę lało się z nosa, tabletki przeciwalergiczne nie pomogły więc może jednak nie alergia, brałem też tabletki na katar - też nie pomogły. Potem jeszcze później po zmianie w pracy płynu do podłóg kataru już nie miałem przez jakiś czas. Ale potem znowu się pojawił. Zdarzało mi się też, że katar miałem w innym miejscu niż we własnym domu np. u znajomego.
      Czy ten katar może być spowodowany tym, że biorę lek na trądzik? Bo w ulotce nic o katarze nie pisze. Ale robią mi się strupy w nosie, na początku brania leku krew mi też trochę częściej puszczała, teraz jest już ok, ale może tam wszystko może delikatne jest i dlatego tak się dzieje? Trochę to uciążliwe, mogę stosować jakieś krople do nosa? Bo nie chcę bardziej sobie podrażnić.
       
      Rano zaraz po wstaniu mam też problem z okiem, coś kłuje, tak jakby rzęsa wpadła, ale nic tam nie ma, przepłukuję solą fizjologiczną i nic to nie daje. Przechodzi samo po kilkudziesięciu minutach. To też może być z tym związane i wystarczy, że nawilżę oczy? Czy może coś mi mogło wpaść gdzieś tak jakoś głębiej do oka i jest niewidoczne?
    • By Kilg
      witam,
      Poszukuje recepty na krople do nosa na katar, stosowała je u mojego synka koleżanka pediatra. Działały niezle, ale było to kilka lat temu i nie pamietam już proporcji. Znalazłem w necie taka receptę:
       
      efedryni 0,05
      hydrokortizoni 0,1
      Neomycini 0,3
      Aq. destilata ad 10,0
       
      Te "moje" miały zamiast Aqua - 3% Ac. borici
      I pytania, poza oczywiście tym o proporcje:
      Czy jest sens zamieniać wodę na ten kwas borny?
      Czy można by zamienić efedrynę na np. Xylometazoline 0,01% ?
      Nie chciałbym zaszkodzić, a z drugiej strony mam z tym lekiem dobre doświadczenia.
      Lek dla 20 mies dziecka.
       
      Pozdrawiam i dzięki z góry za radę.
       
    • By anastazja
      Chyba koleżanka z pracy mnie zaraziła Katar spływa mi cały dzień do gardła. W nosie nie mam prawie w ogóle, co kilka godzin niewielką ilość wydzieliny, natomiast cały czas cały dzień spływa mi po gardle. Czemu katar spływa mi do gardła a nie nosem ? I jakimi lekami można zwalczać ten objaw ? Nigdy wcześniej w życiu nie miałam czegoś takiego, zawsze lało mi się strumienie z nosa