Farmaceuci na rowery i inne formy aktywności
15 15

183 postów w tym temacie

Jak to u Was wygląda? jeździcie trochę? rekreacyjnie, bardziej ambitnie? a może do pracy zamiast samochodu?

 

Dzisiaj z Anusią trochę pokręciliśmy się po okolicy Kielc wykręcając ponad 26 km.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak miałam do pracy 5,5 km i po prostej drodze to waarto było wstawać pół godziny wcześniej żeby pojechać rowerem i trochę się poruszać z rana :). Teraz mam dwa razy więcej km i niestety sporą i dłuższą górę po drodze.. może chęci mi nie brakuje żeby ją pokonać ale czasu już tak :). Uwielbiam jeździć i okolicę mam sprzyjającą; dużo lasu i daleko od morza - dzięki temu nawet w niedzielę niezatłoczone ścieżki rowerowe (ani rolek, ani dzieci, ani biegających ;))

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tylko 2 km do pracy, a mieszkam na wsi...takiej pod małym miasteczkiem i oczywiście jeżdzę rowerem. Tylko od września będzie gorzej, bo córkę musze do szkoły zawozić.

 

Teraz trenuję , bo w piątek wybieram się na rowerową pielgrzymkę na Jasna Górę. Trzy dni i ponad 100 km dziennie.

 

W środę zrobiliśmy z mężem 68 km w cztery godzinki....do tego jedno spore wzniesienie... i kilka mniejszych. Troche to było jeszcze dla mnie za dużo...tempo za duże i za mało odpoczynku.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wow 68 km w 4 h - ja ostatnio postanowiłem się poruszać i maks to jakieś 35 km wieczorkiem po pracy dałem radę zrobić z dwoma postojami u wodopoju. I kilkunastoma na światłach - jak to w stolicy swoje trzeba odstać nawet na rowerze.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja rzadko poruszam się rowerem, chyba tylko rekraacyjne. Natomiast znalazłem ciekawy sposób na podwyższenie poziomu adrenaliny i obniżenie masy. Pływam na smoczej łodzi. Bardzo fajna sprawa i sposób na przyjemne z pożytecznym

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

smocza łódź? co to za ustrojstwo?

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
350px-Dragon_boat_budapest_2010.jpg
0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wow 68 km w 4 h - ja ostatnio postanowiłem się poruszać i maks to jakieś 35 km wieczorkiem po pracy dałem radę zrobić z dwoma postojami u wodopoju. I kilkunastoma na światłach - jak to w stolicy swoje trzeba odstać nawet na rowerze.

 

Ja miałam okropne bóle nóg w nocy...dla mojego męża to pikuś ;) . Po pracy to bym pewnie niewiele dała radę...to było święto :) .

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no to widzę że nasze osiągnięcie słabiutkie ;/

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wiesz 3 tygodnie temu jak wsiadłem pierwszy raz od kilkunastu lat na rower i zrobiłem z miejsca 20 km to po dotelepanu się do domu myślałem że:

a. nigdy nie wyprostuję pleców

b. nigdy nie wyprostuję palców

c. nie uda mi się przełozyć nogi przez ramę

d. nigdy nie wyjmę siodełka z tyłka

Następnego dnia ledwo zrobiłem 7 km. A potem 35 km i aktualne były tylko punkty a, b i c.

Teraz miałem przerwę urlopową ale jutro planuję przejechać conajmniej 35 i zlikwidować kolejną pozycję literową.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

no to widzę że nasze osiągnięcie słabiutkie ;/

 

Oj tam bez przesady ;) .

 

Ja ogólnie polecam rowerek , a dla pań takie cudo:

 

http://www.szumgum.com/spodniczka-kolarska-etape-laura.html...ja mam taką jasnoszarą ;) .

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pytanie za 100pkt. co zrobić aby po jeździe rowerem nie bolało krocze.

Czy są jakieś specjalne siodełka?

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pytanie za 100pkt. co zrobić aby po jeździe rowerem nie bolało krocze.

Czy są jakieś specjalne siodełka?

w lidlu będą z poduszka powietrzną od czwartku

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja mam nakładkę żelową ale szczerze powiem że po pierwszych 20 km jakoś specjalnie jej zbawczego działania nie stwierdziłem. Prawdą którą przekazali mi sporo jeżdżący znajomi i którą potwierdzam jest to że poprostu trzeba jeździć. Każdego dnia boli mniej. Ja po pierwszm dniu musiałem dać tyłkowi 2 dni odpocząć bo poprostu się nie dało.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A mój chłop sobie kupił te śmieszne buty z blokami i trzy razy mi spadł z roweru, w tym raz na skrzyżowaniu. Nie zdążył tych bloków wypiąć z pedałów, bo chyba je źle ustawił. Co do bólu tyłka....Hasal ma rację.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Podobno chłopaki nie powinni przewlekle jeździć, bo właśnie ten ucisk powoduje zaniki krążenia wokół prostaty.

Spróbuję jednak się przyzwyczaić.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja w sezonie letnim do pracy dojezdzam 20 min. w jedną stronę. W sklepach rowerowych powinny być miękkie siodełka.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

na bolące krocze są getry z "pieluchą" wkładką gąbkową, ale na ile to działa i pomaga nie wiem bo sam nie mam, choć odczuwalna kwestia trochę.

 

Nasz cel jest taki żeby przynajmniej te 35km/ tydzień zrobić w 2-3 częściach bo na raz na razie ciężko.

 

jeździmy od czerwca, a wcześniej jeździłem przed studiami więc lat b. dużo temu. Zauważam progres i już nie mam wypluwania płuc i ogólnej bolesności mięśni, choć bomba tlenowa nadal działa i człowiek mocno senny później.

 

co do SPD (wpinane pedały) to z tego co czytałem b. fajna sprawa (jak się człowiek nauczy).

 

@lunaak to kolarze wszyscy są bezdzietni i z problemami prostaty ? :)

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
@lunaak to kolarze wszyscy są bezdzietni i z problemami prostaty ? :)

 

pzrypomniało mi się: cudowne dziecko dwóch pedałów

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja i mój mąż mamy te śmieszne "pampersy", ale powiem szczerze, że różnicy nie widzę.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

I dla posiadających telefon z systemem wujka gogla, polecam aplikację endo.mo.ndo.Aplikacja korzystająca z GPS-u. Może być traktowana jako licznik rowerowy. I dzisiaj przetestowany od domu do pracy 2,46 km.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak już o rowerach to w zimie super odmianą jest spinning, polecam wszystkim. Razem z bieganiem.

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A na czym to polega ?

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

http://www.altraclub.pl/spinning.htm

tak po krótce, jeździ się w rytm muzyki, zmieniając tempa i obciążenie. Generalnie jędrność pośladków wzrasta znacznie:)

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

do wszystkiego idzie się przyzwyczaić, najważniejsze jest ustawienie prawidłowej pozycji na rowerze... istotne dla bólu pleców.

A tak zwany "pampers" to tak naprawdę jedyna amortyzacja np w rowerach szosowych... (ale już pod nią nie zakładamy bielizny... przyczyna otarć i odparzeń).

Pedały zatrzaskowe (SPD, LOOK, Time etc...) pozawalają efektywnie wykorzystać prace nóg bo poza pchaniem również łydką można się podciągać w górę... OlaM nie znam nikogo, kto by nie zaliczył tzw gleby w blokach... (może ma za mocno przyciągniętą śrubę regulująca moc wypięcia bloku z zatrzasku.

 

Dla chcących pojeździć trochę bardziej polecam forumszosowe.org tam jest mnóstwo informacji na każdy istotny dla rowerzysty temat. Ja zaczynałem od dystansów 25-50km teraz robię 100-125 w tempie 30km/h nie stanowi problemu. Kolarstwo wymaga czasu... w tym roku zrobiłem już 3kkm w 115h

0

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chcesz dodać odpowiedź ? Zaloguj się lub zarejestruj nowe konto.

Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony

Utwórz konto

Zarejestruj nowe konto, to bardzo łatwy proces!


Zarejestruj nowe konto

Zaloguj się

Posiadasz własne konto? Użyj go!


Zaloguj się
15 15

  • Podobna zawartość

    • Gość kfiaciarka
      Przez Gość kfiaciarka
      Ponieważ nie było takiego tematu do tej pory, to może sobie podyskutujemy w jakie gry w sieci, multiplayery etc.lubicie grać, gdzie? Może gdzieś się spotkamy i założymy klan? Kto wie ...