Hehe12

Technik farmaceutyczny
  • Zawartość

    363
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

2 Neutral

O Hehe12

  • Ranga

Informacje o użytkowniku

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Uczelnia Wyższa
    nie dotyczy
  • Miejscowość
    .
  • Stanowisko
    Technik farmaceutyczny
  • Miejsce pracy
    apteka otwarta

Ostatnio na profilu byli

3011 wyświetleń profilu
  1. W jaki sposób rozwiązaliście u siebie w aptekach wyprzedaż terminujących się leków i supli? Myślałem o koszyku, żeby postawić na stół, żeby każdy mógł sobie obejrzeć. Kiedyś miałem coś takiego i dobrze się sprawdziło, tylko koszyk był plastikowy i brzydki, i go schowaliśmy. W innych aptekach, w których pracowałem pracownicy pilnowali terminów. W jednej z aptek terminujące się leki były w jednym miejscu, każdy miał się z nimi zapoznać raz w tygodniu i polecać. W jednej aptece widziałem półkulę na nóżce przy kasie i pisało tam wyprzedaż, było wrzucone kilka produktów. Wyniesienie koszyka na zewnątrz dla ludzi sprawdziło się u mnie najbardziej, wszystko wyprzedawało się szybko. Mam tylko jedną wątpliwość - czy w takim koszyku mogą być leki czy lepiej żeby ograniczyć się do suplementów, ewentualnie kosmetyków? Jak u Was to wygląda? Nie wiem jakby było najbardziej optymalnie.
  2. Kobieta 65 lat była na badaniu u okulisty, ma podwyższone ciśnienie w oczach, wadę wzroku (w jednym oku +8, w drugim nie pamiętam), coś tam jeszcze badała, ale pani dr nie za wiele powiedziała i pani nie wie co jej jest i jakie badania miała przeprowadzone. Ma przepisane krople nawilżające, supel z luteiną, witaminami, omegą i latanoprost. Teraz ma stosować supel i krople nawilżające, od maja latanoprost i w czerwcu do kontroli. Jak ma wysokie ciśnienie to najpierw się nawilża oczy a potem obniża ciśnienie? Czy dr może najpierw kazała nawilżać oczy, a że najbliższa wizyta mogła być dopiero w czerwcu, to zaleciła teraz krople nawilżające, a dopiero miesiąc przed wizytą latanoprost, żeby kontrola u lekarza była po miesiącu używania tych kropli? Pani nic nie wiedziała na temat co jej jest, u okulisty jednorazowa wizyta teraz. Zazwyczaj jak trafiały mi się recepty, to gdy krople były zlecone pierwszy raz to miały być stosowane od razu, a nie po 2 miesiącach. Tak ma być? Czy może warto upewnić się u innego okulisty? Ta pani jest moją znajomą, a pani dr nie była zbyt wylewna, stąd wątpliwości, chciałem się tylko upewnić czy tak może być, czy może dla pewności udać się jeszcze do innego okulisty?
  3. Soki potrzebuję do sprzedaży. Ale bynajmniej co nieco więcej już wiem na temat aloesu A z innymi formami aloesu jest podobnie? W żelach, w kroplach do nosa - aloes też traci swoją wartość z czasem?
  4. Jakie macie soki z aloesu w aptekach? Chciałbym sobie wybrać 1-3 jakieś porządniejsze. Czy to wszystko jedno? I czy każdy aloes tak śmierdzi taką jakąś sztucznością? Ostatnio miałem okazję powąchać sok jednego z producentów i niezbyt fajnie pachniał, ale on miał konserwant i może dlatego. Nie chcę zamawiać byle czego, zależy mi na dobrych jakościowo sokach. Co możecie zaproponować?
  5. Jakie leki nie mogą być używane w inhalatorze ultradźwiękowym? Lekarz zalecił pacjentowi inhalator ultradźwiękowy (np. w celu podania antybiotyku). Wielu informacji od pacjenta nie uzyskałem, jedynie, że potrzebuje ultradźwiękowy, bo jest bardziej wydajny. Nie bardzo wiem gdzie wiarygodnych informacji szukać na temat ultradźwiękowych nebulizatorów. Np. na nebulizacja . pl znalazłem, że niszczy sterydy i większość antybiotyków. A w innym linku nie ma żadnego problemu, żeby wybrane leki stosować: http://www.czytelniamedyczna.pl/2308,zastosowanie-antybiotykow-w-terapii-inhalacyjnej-a-badania-rozkladu-wielkosci-cz.html Poza tym, że ultradźwiękowy jest szybszy i cichszy to są jeszcze jakieś różnice między normalnym a ultradźwiękowym? Inhalator zalecił lekarz, więc jakiś cel chyba w tym miał. Chciałem sprawdzić czy antybiotyki o których mówił pacjent mogą być w takim inhalatorze stosowane. I czy faktycznie ultradźwiękowy niszczy też sterydy?
  6. Dzięki za pomoc. A do mycia co będzie delikatne? Na co dzień z Effaclaru korzystałem, żel był w porządku, tylko dzisiaj twarz mnie zaczęła po nim piec i coś delikatniejszego chyba muszę kupić.
  7. Dzięki. A lanolina nie będzie przeszkadzać przy skórze tłustej, łojotokowej, z niewielkimi pozostałościami trądziku? Nie pozapycha i nie zrobią się pryszcze?
  8. Zacząłem stosować izotretynoinę. Póki co nic sie nie dzieje jeszcze, ale że skórę mam dosyć wrażliwą, od czasu do czasu łojotokowe zapalenie skóry, być może będą czekać mnie przygody. A jakoś wyglądać muszę, bo pracuję z ludźmi. Czym nawilżać i łagodzić wszelkie takie jakieś różne rzeczy po izoteku? Jak mi się przypomniało to czasem effaclarem się smarowałem, tylko że ten krem piecze, to podejrzewam, że teraz nie będzie najlepszym pomysłem. Mam też kerium ds - tym też się smaruję czasem - a gdy nie pomaga (albo używam za rzadko gdy zapominam żeby sobie to na twarz nakładać) - to tak na szybko wspomagam się średnim sterydem lub protopiciem. Tak sobie szukam na necie, szukam i nie bardzo wiem co sobie kupić. Możecie mi kilka kremów zaproponować? (jakieś regenerujące, nawliżające, łagodzące??). Może nic się nie będzie działo, ale tak na wszelki wypadek chciałbym się zabezpieczyć, chodzi mi jedynie o to żeby nie mieć skorupy i twarzy jak dupa pawiana, jak tam troche coś tam będzie się działo to nie szkodzi, chciałbym tylko przed takimi ekstremalnymi rzeczami się zabezpieczyć.
  9. No może niepotrzebna. Chodziło mi tylko o to, żeby upewnić pacjenta, że to normalne i że jak będzie wiedział to się nie zniechęci, bo będzie wiedział, że tak ma być. Może znowu chciałem przedobrzyć... Ok, przenalizuję inne rzeczy o których informuję. O odbarwianu odziezy przez nadtlenek benzoilu mówię, o lekach uwrażliwiających na słońce, o unikaniu wystawiania się na słońce też, nieraz ktoś po takiej informacji kupił filtr słoneczny, o innych neutralnych rzeczach też (o ile jestem czegoś świadomy, nie wiem wszystkiego), o stosowaniu w zależności od posiłków też, przy prawie każdej osobie upewniam się czy wie jak lek stosować, no i inne takie podstawowe rzeczy to standard chyba. Tak się wgłębiam troche w inne rzeczy, bo chciałem dobrze, no ale może faktycznie lepiej skupić się na takich standardowych sprawach.
  10. No o miopatiach muszę się dowiedzieć co nieco, więc słuszna uwaga. Ale tak jak Brian pisał, takie przypadki będę powierzać farmaceucie, który ma większą wiedzę i kompetencje do takiej rozmowy z pacjentem. Temat dużo mi objaśnił, dzięki za odpowiedzi. Znam jedynie najczęściej spotykane działania niepożądane leków. Dopiero poznaję farmakologię, fizjologię, bo idzie fajnie wszystko zrozumieć potem. Ze statynami troche chciałem przedobrzyć, temat trochę mnie już poskromił, będę bardziej powściągliwy. Czyli w sumie to pozostaje lekarz to rozwiania niektórych wątpliwości, bo lekarz ma doświadczenie, no i farmaceuci. A o prostych rzeczach, najczęstszych ubocznych objawach, znanym wszystkim, mogę mówic? Przykładowo: protopic - zazwyczaj informuję, że może powodować uczucie ciepła, pieczenia, tak sobie myślę, że jak ktoś o tym nie wie to może się przestraszyć gorąca na skórze, zdarza się to dosyć często wg ulotki, wg pacjentów nie wiem, bo rzadko protopic wydaję, kilka przypadków powiedziało mi o tym, wiem też po sobie, bo sam muszę stosować. Albo inny przykład - ktoś jest ospały, zmęczony, mówi, że od od dwóch dni stosuje przepisaną przez lekarza mirtazapinę i jest troche zniechęcony do leku, i prosi o coś na pobudzenie - być może jego objawy są spowodowane dopiero co rozpoczętym leczeniem, lek stosuje wieczorem tak jak lekarz kazał, ale osoba jest nie do życia także w ciągu dnia, ale prawdopodobnie w niedługim czasie to minie, więc o tym też mówię, że takie coś się zdarza na początku brania leku. Są to proste przykłady, o takich oczywistych objawach ubocznych można na spokojnie informować? Czy to też należy do kompetencji farmaceuty?
  11. Czyli o działaniach niepożądanych mogę informować. A gdy coś wyłapię lub po prostu gdy ktoś chce się o coś poradzić to wtedy poprosić farmaceutę o rozmowę z pacjentem? W kompetencje farmaceutów też nie chcę wchodzić, nie wiedziałem o paru rzeczach. A gdy ktoś prosi coś na jakąś dolegliwość to wtedy mogę porozmawiać i coś zaproponować czy też farmaceutę powinienem prosić?
  12. Zdarza się, że przychodzi sobie ktoś do apteki, skarży sie na skurcze czy też bóle mięśni. Jeśli wyeliminuję w wywiadze szereg innych możliwych przyczyn i z tego co mówi człowiek stojący przed nami jasno wynika, że jednak to nie skurcze a bolą go mięśnie i stosuje statyny to czy mogę mu powiedzieć, że warto skonsultować się z lekarzem, ponieważ statny mogą uszkadzać mięśnie, stąd możliwe bóle i że lekarz może zlecić odpowiednie badania w tym kierunku? Czy to jest wchodzenie w kompetencje lekarza? Czasem sytuacje są też niejasne, i nie do końca wiadomo co komu jest, staram się nie sugerować, nie mówić wprost "a mięśnie pana/panią bolą?", bo zazwyczaj ktoś może odpowiadać tak tak tak albo nie nie nie nie słuchając o co pytam albo przyporządkowując sobie moje słowa do swoich dolegliwości; różni są ludzie i tylko tak zauważyłem na przełomie kilku lat, że niektórym się zdarza na zamknięte pytania odpowiadać od razu twierdząco lub zaprzeczająco nie wysłuchając do końca co chcę zapytać albo po prostu zgadując co chcę zapytać, od razu odpowiadają, albo niektórzy po prostu są nastawieni na to żeby mówić mówić mówić i zapytać o nic nie mogę, bo w drugim słowie jak zaczynę zdanie, to ktoś mi przerywa i dalej zaczyna nawijać o tym samym lub po prostu może mówię czasem nie do końca jasno, albo takie zbyt proste (dla mnie) pytania ktoś może zinterpretować inaczej niż ja, choć staram się mówić prosto, po ludzku, do każdego zazwyczaj staram się dostosować. No ale nad tym nie będę się teraz rozstrząsać, muszę po prostu pracować nad swoimi umiejętnościami rozmowy i odczytywania tego co ktoś mi opowiada (zazwyczaj nie jest to trudne, choć czasem mogę coś źle odczytać, zrozumieć). U nas w miejscowości jeden lekarz kieruje na badania, wiąże jedno z drugim, ewentualnie zamienia simva/atorwa na rosuwastatynę, kolejny lekarz - jedna pani powiedziała mi ostatnio, że lekarz ją zignorował, że się spieszył, powiedział tylko, żeby kupiła sobie coś w aptece. To tylko opinia pacjentki, po części powiedziała jak sie czuła - zignorowana, po części lekarz możliwe, że ją zbadał, że może miała już badania w kierunku rabdomiolizy, i skurcze o których mówiła to skurcze a nie bóle, tylko o tym już nie chciała wspomnieć. Na wszystko biorę poprawkę. Ale pomijając już bardziej "skomplikowane" przypadki, jeśli ktoś skarży się na bóle mięśni i np. od niedawna jakąś statynę, to mogę to powiązać i powiedzieć, żeby przy następnej wizycie u lekarza wspomniała mu o tym? Czy jest to wchodzenie w kompetencje lekarza? Znam swoje miejsce w szeregu i chciałbym się go trzymać, nie wiem czy takie opowiadanie, że lekarz może zbadać to i to, nie będzie wykraczaniem poza swoje miejsce i wchodzenie w narzędzia lekarza czy też sugerowaniem co lekarz powinien robić?
  13. Aa, no jak to niedozwolona reklama to temat zamknięty, dzięki. A reklamówki z logo apteki są dozwolone? Mogą się tam tylko znaleźć dane apteki dot. adresu i godzin otwarcia? Czy inne elementy też będą dopuszczalne (nic związanego że u nas jest tanio itp.. bo to nie jest wyznacznik chyba, bardziej przykładowo hm 'szeroki asortyment' albo coś innego). I przy okazji jak już jesteśmy przy reklamie to czy dozwolona jest przecena w koszyku leków z krótszymi datami ważności (2-3miesiące). Produkty takie wystawiam do koszyka, na którym pisze "-50% krótsze daty ważności". I czy możliwe jest przekreślenie ceny i wskazanie ceny promocyjnej? (nie dotyczy to ani leków ani suplementów, nawet w koszach promocyjnych, które mamy odgórnie narzucone cena nie jest przekreślona tylko uwidoczniona; przekreślona cena dotyczy to jedynie niektórych kosmetyków, czasem jakiegoś sprzętu typu pilnik do pięt, nie zdarza się to często, czasem jak za duża ilość jakiegoś kosmetyku zalega). I czy dozwolone jest wręczanie, np. dzienniczka nadciśnienia? (razem z ciśnieniomierzami dostajemy i rozdajemy, astra kiedyś miała jakąś akcję NieZawał i też były dzienniczki). Niektóre apteki w moim mieście przy większych zakupach rozdają suplementy, czy to jakiś magnez, czy tonik... zastanawiałem się skąd to się wzięło, że niektórzy wprost pytają czy dostaną jakiś prezent, bo "przy dużych zakupach się dostaje", teraz już wiem skąd to się wzięło. My do takich rzeczy się nie posuwamy, jedynie dzienniczki gdy ktoś choruje na nadciśnienie, czasem jak ktoś pyta to glukometry, peny. A jak wygląda sprawa strony ktomalek? Na stronie można sobie wyszukać, w której aptece lek jest dostępny. Czy to też można uznać za reklamę czy możemy w tym uczestniczyć?
  14. Szukam firmy, która zrobiłaby okładki na recepty (takie foliowe etui dla klientów). Znacie kogoś gdzie takie okładki zrobiliby tanio? Projekt mogę zrobić sam, choć miło by było jakbym nie musiał sam przygotowywać nic więcej poza wskazaniem tego co chciałbym na takiej okładce umieścić, ale w razie czego mogę sam przygotować. Nie wiem czy tutaj na forum można wskazać kogoś czy to darmowa reklama dla jakiejś firmy, jak nie można to prosiłbym na priv pisać.
  15. Miałem kiedyś klientkę, która znieczulała sobie przed użyciem depilatora całe nogi. Czy takie coś może być niebezpieczne? I czy np. savarix który ma benzokainę nadawałby się do tego celu? Ile lidokainy z takiego żelu może przeniknąć ze skóry do krwiobiegu?