Brian

Farmaceuta ++
  • Zawartość

    1945
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    94

Brian wygrał w ostatnim dniu 20 Lipiec

Brian ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

537 Excellent

8 obserwujących

O Brian

  • Ranga
    W dzień - Człowiek Suplement. W nocy - Człowiek Krawężnik

Informacje o użytkowniku

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Uczelnia Wyższa
    nie dotyczy
  • Izba Aptekarska
    Nie dotyczy
  • Miejscowość
    B/D
  • Województwo
    kujawsko-pomorskie
  • Stanowisko
    Magister farmacji
  • Miejsce pracy
    apteka otwarta

Ostatnio na profilu byli

149748 wyświetleń profilu
  1. Taki odpis (z suchara)
  2. Można, liczy się łączna ilość dawek. Wszystko jest ok (no chyba, że leki mają dramatycznie inne wskazania refundacyjne) Nie ma przepisu zabraniającego takiego postępowania.
  3. Jeśli ktoś traktuje siebie jako handlowca to i owszem. Lekarz także ma szereg ograniczeń a jednak identyfikator ma.
  4. Osobiście nie rozumiem, dlaczego farmaceuci i technicy nie noszą swoich identyfikatorów w pracy. Nawet kasjer w Lidlu ma plakietkę. Niestety z tego trendu wychodzi też drugie dno - farmaceuci stają się na własne życzenie anonimowymi sprzedawcami. Nie buduje się marki nazwiska. Aptekarz staje się łatwo zastępowalny. Nie generuje się ruchu pacjentów za fachowcem. Po latach pracy w jednym miejscu, przechodząc na drugi koniec ulicy, de facto zeruje się swoją "karierę".
  5. Mnie w tym wszystkim wkurza najbardziej to że wszyscy mówią że zawód schodzi na psy, że nie zanosi się na poprawę - ale jednocześnie NIKT nie próbuje pomóc w zmianie wizerunku zawodu. Łatwiej jest narzekać na sprzedaż coraz gorszych jakościowo suplementów - jednocześnie to robiąc niż zadać sobie trochę wysiłku i trenując asertywność poprawiać wizerunek zawodu.
  6. Ja bym po maturze zapisał się do jakiejś szkoły zawodowej prywatnej i zrobił konkretny fach.
  7. Jak to co robisz? Chodzisz między pracownikami i śmiejesz się z nimi, ze trzeba mu kupić antyperspirant albo mydło. I przytakujesz, że rzeczywiście - śmierdzi jak cap. Publicznie. Mówisz o tym wszystkim, poza nim. No bo tak to się chyba robi, co nie? Nie? Nie robi się tak? Niemożliwe... Przecież na własne oczy widziałem...
  8. Jeśli kandydat na kierownika musi się z czegoś przygotowywać to IMHO jest słabym kandydatem na kierownika.
  9. Nie dzieli się opakowań bezpośrednich.
  10. Brutto. Z premią za proponowanie siatki i miłe usposobienie.
  11. Rozbijanie na atomy. Obie wersje można merytorycznie obronić. Ważne by wiedzie jak to zrobić, bo klinicznie znaczenie żadne.
  12. Żadna korzyść i żaden rynek pracownika. Jeśli jesteśmy na tyle głupi jako farmaceuci by robić za kierownika działu farmacji szpitalnej za 200PLN/mc to nawet potrojenie ilości aptek na rynku nie poprawi sytuacji na rynku pracy. Facet myjący okna mojej aptece dostaje 150PLN za cztery wizyty w miesiącu... To chyba wszystko jasne. Problem leży w mentalności. Znam to ElDorado zachodniopomorskie. Co z tego że "wysokie" zarobki skoro jest się jedynym magistrem, robi się kupę godzin, nie ma się obsady ani wsparcia izby. Wysokie zarobki w zachodniopomorskim spowodowane są innymi czynnikami niż tylko brakiem wydziału w okolicy. W moim mieście jest wydział i co, zarobki szybują - z tym że bardzo wolno bo ludzie nie chcą tu zarabiać godnie. Bo nie uczy się ich bycia fachowcami a tylko wyrobnikami. Taka uczelnia. Ostatnio w rankingach znowu na ostatnim miejscu...
  13. A liczba aptek będzie malała? A mamy już wystarczajacą ilość farmaceutów do istniejących aptek? Dziękuję. Do widzenia.
  14. Nie chodzi o samodzielna ordynację ale o porozumienie z lekarzem. Widząc zużycie leków i brak kontroli np z poziomu hemoglobiny glikowanej i pomiarów doraźnych widać czy pacjent odpowiednio jest prowadzony czy może - co mamy dość często - lekarz POZ nie odsyła do specjalisty i leczy latami tym samym, nie do końca skutecznym schematem. Leczenie zapaleń spojówek, zaburzeń erekcji, kontrola stanów astmatycznych - za granicą robi się to z pacjentem wyposażonym w pikflometr - i na podstawie obturacji dostosowuje się dawkę. Nie chodzi tu o kompleks lekarza i zabawę ponad kompetencje a o wykorzystanie tych istniejących. Z całą pewnością byłbyś w stanie wspomóc terapię pacjenta w wielu przypadkach w których POZ maltretuje pacjenta latami, czego nieskutecznie. Czesto niegodnie z najnowszą wiedzą i wytycznymi specjalistów z danej dziedziny. Ale to trzebaby zmusić farmaceutów do korzystania z dobrych źródeł wiedzy i wzięcia odpowiedzialności za pacjenta. A wielu kolegów woli szkolić się przez konkursy gdzie można wygrać poduszkę kubek i budzik, a odpowiedzialność brać tylko za wielkość sprzedaży pakietu i przykasówka. Z takim założeniem rzeczywiście nie zmieni się funkcja handlowo-usługowa.
  15. Ja chętnie wdrożył bym się w praktykę ordynacji/konsultacji leczenia cukrzyka. Uważam że moja wiedza stale się w tej materii rozszerza, zdecydowanie poza miarę potrzeba w codziennej praktyce.