mikhail

Nowy Użytkownik
  • Content count

    38
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

0 Neutral

About mikhail

  • Rank

Informacje o użytkowniku

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Uczelnia Wyższa
    Warszawski Uniwersytet Medyczny
  • Izba Aptekarska
    Okręgowa Izba Aptekarska w Warszawie
  • Miejscowość
    Warszawa
  • Województwo
    mazowieckie
  • Stanowisko
    Magister farmacji
  • Miejsce pracy
    apteka otwarta
  • Zainteresowania
    medycyna, farmacja
  1. 5000 zł to maksymalny wymiar kary, jaki mógł wymierzyć Prezesowi Pro Prawo do życia sąd. Wyrok zapadł za "wywołanie zgorszenia w miejscu publicznym", jakim miało być wywieszenie billboardu za "wywołanie zgorszenia w miejscu publicznym", jakim miało być wywieszenie billboardu. Tylko w 2018 wytoczono Fundacji ponad 50 spraw sądowych. Jak do tej pory wygrali wszystkie procesy skierowane przeciwko działaczom Fundacji. Ponadto, wiele sądów odmawia zajmowania się tego typu sprawami. Sąd Wrocławski stara się o precedens, jak w przypadku skazania Drukarza za odmowę drukowania ulotek dla lesbijek, gejów, biseksualistów i transwestytów.
  2. Wydaje mi się, że jest to oczywiste, że każdy lek ma swoje działania uboczne. Jak byłoby, że leki wszystkie tylko szkodzą to pracowalibyśmy tylko w jakimś dziwnym biznesie!. Dlatego w lekach bierzemy stosunek ryzyko korzyść. Powiem więcej, że szczególnie leki stosowane w chorobach przewlekłych typu cukrzyca, padaczka osteoporoza, choroby endokrynologiczne, mukowiscydoza, padaczka, choroby neurologiczne etc. - są potrzebne choremu. Mówiąc, że znasz leki toksyczniejsze od środków antykoncepcyjnych masz zapewne na myśli leki onkologiczne, ale przecież te, które notabene są bardziej szkodliwe, mogą być ostatnią deską ratunku, przy dobrej współpracy pacjenta i lekarza onkologa. Nie wiem czy tak leki można porównywać, co innego klasyfikować – tu się zgadzam. W wyniku aktu miłości gamety męskie, po połączeniu się z gametami żeńskimi, tworzą zygotę, która ulega wielokrotnym podziałom przechodząc w stadium blastuli i tworzy dalszy początek nowego życia. Innymi słowy (cytat z „Komunikatu po wprowadzeniu do powszechnej sprzedaży pigułki dzień po”): „Pigułka „dzień po” jest preparatem hormonalnym (może zawierać w sobie estrogeny, związki estro­progestywne lub jedynie progesterony), który za­żyty przed upływem 72. godziny od aktu seksual­nego (potencjalnie płodnego), działa w sposób an­tyimplantacyjny — uniemożliwiając zagnieżdżenie się w macicy zapłodnionej komórce jajowej czyli embrionowi, który znajdując się w stadium blasto­cysty, dąży do implantacji, wykorzystując własne mechanizmy fizjologiczne. Ostatecznym rezultatem pigułki „dzień po” jest wydalenie rozwijającego się embrionu z organizmu kobiety. Jedynie w przypad­ku przyjęcia tej pigułki kilka dni przed procesem jajeczkowania, może dojść do jego zablokowania (w tym przypadku można mówić o działaniu typo­wo antykoncepcyjnym). Jednak kobieta, która ucie­ka się do stosowania tego rodzaju specyfiku, nie czyni tego w obawie przed ewentualnym poczę­ciem nowego życia ludzkiego (gdyż znajduje się w okresie płodnym), ale dlatego, że intencjonalnie zakłada unicestwienie nowego, rozwijającego się życia ludzkiego. Jest więc utopią założenie, że ko­bieta, która ucieka się do metod „antykoncepcji ostatniej chwili”, posiada dokładną znajomość swo­jego cyklu płodności” Jak widać dziwna nazwa eufemistyczna „antykoncepcji” dotyczyć może tylko przypadku przyjęcia jej przed okresem jajeczkowania, a tu jest odniesienie jakby do aktu płciowego. ” Wyśmiewane przez ciebie gamety męskie, rozumiem że dotyczą sytuacji, że nie spotkały komórki jajowej. To po co podawać kobiecie taka bombę hormonalną, dla poczucia bezpieczeństwa i z braku odpowiedzialności za swoje działanie? W moim odczuciu to nie jest tak, że kościół zabrania stosowania badań, wręcz przeciwnie jest za prawdą i zawszę jej bronił. To, że w wyniku opowiedzenia się za prawdą nie zyskujemy kasy ze sprzedaży z pigułek poronnych, to chyba nie sprawi, że zbiedniejemy. Wręcz przeciwnie, w NFZ będzie więcej kasy na leki, bo nie potrzebne będą doświadczenia z In Vitro, gdyż ludzie będą płodni. A ja nie dlatego chcę klauzuli sumienia bo mi „Kościół każe” jak Ty to postrzegasz, ale dlatego bo czuje się z tym bardzo źle, że szkodzę drugiemu i narażam NFZ na późniejsze duże wydatki w doświadczenia Na początku przepraszam bardzo, że ciągle myliłem Twój Login. Co do Boga Ty miło, że jednak do niego wracasz. Nie wiem czy rozsądne byłoby wyrzucanie Boga ze świata – pozostałoby cierpienie, chaos i zgliszcza. Niektórzy Boga widzą w naturze jej pięknie i nie mogą wyjść z zachwytu, jakie to wszystko NIESAMOWITE i CUDNE!! To miałoby nie być natury ożywionej? Miałyby być tylko skały? Chciałbyś by nie było życia? To już Św. Jan Paweł II wspomniał, że człowiek wzlatuje na dwóch skrzydłach wiary i rozumu. Ok Ty jesteś przeciwko Klauzuli sumienia, boisz się, że ktoś odmówi wydania arszeniku lub cyjanku powołując się na Klauzulę. Może rzeczywiście wtedy byłoby łatwiej aptekarz ma wydać i koniec (jak ten automat o którym mówiłem wcześniej). Przytaczasz przykład z kobietą co chyba bardziej tyczy się pojęcia karmy niż chrześcijaństwa! Ja jednak jestem za dyskusją na temat klauzuli sumienia, bo wreszcie dyskusja jest bardziej interesująca.
  3. Widocznie taka była wola Boża , żebym został aptekarzem, a nie jak chciałem na początku lekarzem. Miło, że przywołujesz te ważne dla nas zapisy. Też chciałbym, aby one bardziej były przestrzegane w aptece, bo trochę irytuje mnie jak apteka w wyniku konkurencji staje się sklepem, w którym dominuje pieniądz, a te podstawowe zadania są po mimo, że są newralgiczne spychane na drugi plan. Chciałbym, aby pamiętać, że apteka jest również klasyfikowana jako placówką ochrony zdrowia publicznego zgodnie z art. 86. Ust. 1 ustawy z dnia 6 września 2001r – Prawo Farmaceutyczne, a z tego wynika konieczność uwzględniania w jej działalności zasady ochrony zdrowia i życia, stąd rzeczywiście aptekarz może odmówić wydania leku, jeżeli ma głębokie podejrzenie, że zaszkodzi to zdrowiu (tak jak szkodliwa bomba hormonalna Ella1 powoduje utratę zdrowia kobiecie, co później skutkuje wzrostem wydatków z budżetu państwa na bardzo drogie procedury In vitro) Tak jak powiedziałeś jest to szczególny przypadek (jego wydanie może zagrażać życiu lub zdrowiu pacjenta) i wtedy możemy powołać się na ustęp 5 pkt. 1) art. 96 ustawy PF (Dz.U.2001 Nr 126 poz. 1381). Wybacz, ale stosowanie przez Ciebie mantry „Musisz wydać, nie możesz odmówić, nie masz prawa do klauzuli), albo inaczej stosowanie przez ciebie metody jaką stosuje się do dzieci tzw. zdartej płyty czyli powtarzanie w kółko tak jak św. Pamięci Min. Andrzej Lepper – Balcerowicz musi odejść” - sorry ale do mnie nie przemawia rozmawiajmy na argumenty a nie próbuj mnie zastraszać! Mówisz, dlaczego chcesz ingerować w leczenie chorego, jeśli nie mam wiedzy o pacjencie – właśnie jak Ella1 było na receptę, to lekarz miał wiedzę i wszystkie dokumenty, badania stąd miał tę wiedzę której nam farmaceutom brak do właściwej oceny sytuacji, stąd ten środek powinien wrócić do kategorii Rp. Również się z Tobą zgadzam, że powinniśmy każdemu okazywać pomoc co przychodzi do apteki, ale zgodnie ze swoją wiedzą, a jeżeli coś szkodzi, to jak możemy (nie ważne komu wydajemy) to komuś wciskać, tylko dlatego by zwiększyć obrót. Nie mamy prawa do oceniania i bawienie się w Boga – racja, terminując rozpoczynające się życie właśnie się w Niego bawimy. Wydaje mi się, że chrześcijaństwo jest uwieńczeniem wszystkiego co było przedtem. Przecież zanim przyszedł Pan Jezus, Bóg też działał. Mesjasz przyszedł pod koniec czasów, stąd chrześcijaństwo jest jak piszesz stosunkowo młode. Dziwi mnie Twój rysunek, bo przecież Pan Jezus, uratował od ukamienowania kobietę przyłapaną na cudzołóstwie, więc tu przejawiasz się jakąś chrystofobie i zupełnie niepotrzebnie, bo on nie tylko za mnie, ale i za Ciebie umarł (no i tym różni się od innych wymienionych przez Ciebie religii, że sam zmartwychwstał). Mowie o wierze, a wolałbym o klauzuli, bo Więcha widać to interesuje. Ty deklarujesz się jako nie bardzo związany z wiarą i możesz nie chcieć tego słuchać, uszanujmy to Więch13!, tym bardziej, że Wallander potrafi okazać szacunek wierzącym. Niestety już spotkałem się z paradoksem, że od niewierzących mogę nauczyć się prawdziwego chrześcijaństwa i okazywania miłości drugiemu Masz rację nikt za nas tego nie zrobi, ale denerwuje mnie, że my nie mamy klauzuli, a ktoś stara się o to byśmy na wszelki wypadek nawet o tym nie pomyśleli. Stąd chciałem też posłuchać głosów farmaceutów. Zawsze możemy, zobaczyć jak to robią lekarze, tym bardziej, wracając do kwestii odmowy to już blisko rok temu TK zgodził się, że lekarz nie ma obowiązku wskazać ośrodka wykonującego aborcję: http://www.nil.org.p...-konstytucyjnym
  4. Tak lunaak Twój wywód raczej był logiczny, wybacz, że dopiero teraz coś odpisuję, ale początek szkoły, brak niani etc nie daje mi takiej możliwości. No cóż ty uważasz mocarza, za „tchórza”, a ja za bohatera, który nie wstydził się swoich przekonań, przez co zapłacił za to wysoka cenę, Odwaga, to nie jest postępowanie niezgodne ze swoim sumieniem, celem ochrony fałszywie rozumianych interesów pacjenta, Dla mnie to właśnie takie podejście jest nieuczciwe i dwulicowe - wydaje, a w duchu uważam, że to zaszkodzi (co tam to jego sprawa), ale wydam, bo ty pacjencie tego chcesz (najwyżej pocieszę się myślą, że jak nie ja to na pewno kto inny by mu wydał) Proszę o rozwinięcie stwierdzenia, że w Polsce obowiązuje jeszcze inna ideologia - jaka? Może rzeczywiście, źle się wyraziłem miałem na myśli Chrześcijaństwo, a ono nie jest ideologią, a owocem objawienia się Boga. Chciałem podkreślić, że w Polsce na szczęście nie ma takiego przyzwolenia na neomarksizm, którym jest Gender. To tak jak nazwał to Św Jan Paweł II, Papież cywilizacja Miłości i cywilizacja Śmierci, która ostatnio miała swoje „exposé” podczas otwarcia najdłuższego tunelu świata (jednocześnie największego schronu antynuklearnego) Co to znaczy współudział? W czym? Co sugerujesz? Wydawało mi się, że to jest oczywiste, że to znaczy tak jakbym ja sam wydał, nie dopatruj się w tym jakiegoś podtekstu Chciałbym żebyś wymienił mi zapis prawny, który Ciebie do tego zobowiązuje w aptece do wygłaszania przekonać etycznych bądź religijnych. Możemy odwrócić pytanie, gdzie jest napisane, że w aptece, jest full standaryzacja posunięta do tego stopnia, że można o tym rozmawiać, a o tym nie wolno, Może następnym krokiem w tej „wolności” będzie likwidacja socjalnego? Ja „Osoba z bezpiecznikiem”, zaklasyfikowany przez ciebie jak element niebezpieczny dla pacjenta, który pojawia się w miejscu (apteka) najmniej spodziewanym przez niego, zwraca się do Ciebie (który gardzi prof. Chazanem, który odmówił wskazania miejsca, gdzie kobieta chciała sama zadecydować o życiu, które w sobie nosiła, powołując się na klauzule sumienia – której Ty wciąż odmawiasz farmaceutom i nakazujesz obowiązek informowania pacjenta gdzie może zrealizować swój plan) abyś zszedł z piedestału i rozmawiał ze mną, a nie groził i udawał RobinHooda. Zgodziłbym się z Twoim wywodem, ale pod warunkiem, że normalna ciąża, miałaby kod ICD-10. Nie wykluczone niestety, że jak dalej tak będzie!, takie pomieszanie pojęć (sic!), że w przyszłości czeka nas „Nowy Wspaniały Świat” Aldousa Huxleya. salus aegroti suprema lex esto. mamy z powodu własnego widzimisię skazywać kogoś na cierpienie? No właśnie skoro zdrowie chorego najwyższym prawem to czemu uderzać w niego bombą hormonalną, narażając go na utratę zdrowia lub grozić mu śmiercią?, co jest niezwykle groźne w przypadku młodych kobiet, gdzie nie są uregulowane hormonalnie, w imię czego? W imię późniejszych klientek do doświadczeń z in vitro? Nie wiem w końcu czy mnie jeszcze dziwi wasza ignorancja na zadane wcześniej przez mnie pytania dotyczące urabiania opinii publiczne, że nie mamy klauzuli, a już się ja krytykuje. Lunaak rozpoczął wtedy swój wywód na temat, że w aptece i medycynie nie ma miejsca na żadne klauzule i chyba przez cały czas się tego trzyma. Wallander kpi z grzechu sodomskiego, sprowadzając go do wazeliny, no ale pisze, że się nie nabija. Chcesz sprowadzić dyskusję na temat klauzuli sumienia do dyskusji ile diabłów mieści się na końcu szpilki, do tego, że jeden może uważać, że czarne jest białe, a drugi, że białe jest czarne, za chwile mi powiesz, że płci nie ma!, że każdy rodzi się tym kim później myśli że jest tę ideologię już słyszałem, daj spokój! - mówmy o klauzuli, ale jak możesz nie nabijaj się tez ludzi cierpiących na homoseksualizm, wytykając farmaceutą by douczyli się w kwestach stosunków analnych, o tym też możesz skoro Ciebie to interesuje pogadać gdzie indziej. No uwaga: lunaak zapowiada czystki w Izbach i Nadzorze – wszyscy inaczej myślący won:) (w Urzędach moga spać bo jest jeszcze za granicą), no i pięknie podpiera się przy tym ustawą o związkach wyznaniowych – czyli jednak jest to rodzaj religii:) Hej lunaak zwolnij - nas obowiązuje prawo farmaceutyczne jeszcze!, Ciebie razi Krzyż w Sejmie, mnie nie - jestem chrześcijaninem, dla mnie to jest znak naszego przymierza z Bogiem, Chrześcian jest większość w Polsce stąd pewnie ten krzyż, władzę zachowują bezstronność. Wallander czy ty sobie sam nie zaprzeczasz? Jak w końcu z tym Ojcem i córką i aborcją? Ok, nie ważne Hola hola wróćmy do klauzuli, ok Wallander i Lunaak, OlaM, adelaayda – uważacie, że klauzula jeżeli cudem by weszła, to walczyć będziecie o zapisek o obowiązku wskazania ośrodka który "wykonuje" (tzn ma ella1), ale po co? skoro i tak konkurencja będzie lepsza, będzie ratowała pacjentki i będzie miała? Czy wszyskim już urobiliście zdanie, to po co prowokacje w aptece urządzane przez TTV?
  5. Jaką nienawiścią? Gdzie i kiedy? Odczułem, że ostro zaczęliście pisać do Nikifor, depcząc, kpiąc i wyśmiewając uczucia np. OlaM (pisze o przelewie), adelaayda (opowiada o obrzydliwej osobie, która nie wydaje antykoncepcji, kpi z modlitwy) Kuna: "(…) Masz takie przekonania to stosujesz i tak nauczasz swoje dzieci, od cudzych trzymaj się z daleka!, ..(...)" nie mówiąc już kpin MON, ale ok jest wolność! Skoro uważasz Lunaak, że wszystko jest ok i nie ma tu „sabatu”, to jakbyś poczuł się jakbym np. powiedział Tobie bądź sobie w Bedford i tam wygłaszaj swoje mądrości, a po brexicie bądź sobie wyspiarzem. W Polsce obowiązuje jeszcze inna ideologia, a może i dobrze, że tak święcie wierzysz w to co mówisz, bo jakbyś miał sumienie jak ten mocarz Piotr Majchrowicz (bardzo Ci dziękuję, że się tym linkiem podzieliłeś na forum) - to byś stracił prace. Jakim prawem wypowiadasz się w kwestiach mojego kraju? Oczywiście przecież Polonia ma bardzo trudny żywot i takie słowa w moim odczuciu byłyby niesprawiedliwe. Tym bardziej, że w epoce internetu wysoce nierozsądne byłoby zamykanie się na cenne ludzkie myśli. a kto odsyła? - Więch 13 „Za dużo gadania, etosu, blablania, patosu. Jak ktoś ma problem to niech idzie pracować do kfiaciarni. Chociaż nie, bo kwiaciarnie pracują też w niedziele i czasami w święta. Sklep mięsny też odpada. Już wiem niech zostanie rybakiem „ Bardzo dziwi mnie, że odwagą nazywasz informowanie o placówkach, gdzie wydają środki poronne. W takiej formie klauzula sumienia byłaby zakłamaniem. Przecież, przez to stracił pracę profesor Chazan, że nie powiedział, gdzie można przeprowadzić aborcję. Odsyłanie do innej placówki, czy drugiego okienka jest współudziałem w wydaniu, to po co się oszukiwać, że samemu się nie wydało, a przez kolegę..? Wybacz, ale piszesz tak jakbyś mi przyznawał prawo do klauzuli sumienia, a przecież skoro Ciebie to nie dotyczy, skoro ty jesteś za wydawaniem, to czemu się wypowiadasz, przecież klauzula sumienia miałaby być takim bezpiecznikiem dla tych którzy (oprócz tego, że uważają że to szkodzi) mają głębokie poczucie uderzania w świętość życia, stąd im to sumienie wyrzuca. Rozumiem Ciebie i podobnie myślących do Ciebie, ale nie rozumiem, dlaczego „bezpiecznik” dla takich jak ja miałby Wam szkodzić, przecież klauzula nie byłaby dla Was, przecież Wy nie będziecie się na nią powoływać, więc ona nawet może Wam pomóc, bo więcej klientów będzie w Waszych aptekach! Piszesz o pacjencie, empatycznie podchodząc, widząc w nim człowieka, a jednocześnie chcesz abym ja traktował, go bez uczuć, nie jako osobę, ale jak produkt, przedmiot (autorytarnie stwierdzasz masz wydać – nie wolno Ci z nim rozmawiać i pouczasz mnie co można w aptece). Czym miałbym różnić się od automatu wydającego leki? Czy może tak postępować usprawiedliwiając się klauzulą sumienia? - Wiem jedno nie mi jest oceniać osobę, która znajdzie się w takiej sytuacji, nie mniej jednak mam świadomość co to jest aborcja i jakie syndromy może powodować. W imię dobra starasz się wytłumaczyć, że klauzula sumienia jest zła i szkodzi dobru pacjenta – taki masz pogląd, ale nie mam pojęcia o jakiej klasyce mówisz..? Przyznam, że nie podejmuje się dyskusji na tematy bioetyczne co do używania ciał zmarłych do badań naukowych. Dopiero zamierzam, zakupić sobie jedną ciekawą książkę, którą widziałem ostatnio. Przytaczałem ten przykład, aby pokazać złożoność tematu. Tak samo trudno powiedzieć czy jedno życie jest ważniejsze od drugiego.. tu też zamierzam dopiero zobaczyć film „Eugenika” Grzegorza Braun. No właśnie dalsze Twoje pytania dotykają bardzo trudnych kwestii. Co do tego co pisał Więch: „To po co ludziom seks? Tylko w celu prokreacji? A co z tymi co dzieci nie mogą mieć. Oni mogą kopulować dla przyjemności? To jawna dyskryminacja osób płodnych!” Może i tak jest!, ale jak dziś dowiedziałem się, że mojego syna kolegi Mama zginęła w wypadku samochodowym zostawiając Ojca z dwojgiem dzieci – córka 12lat i syn 6lat. To mi dyskryminacja wydała się pustą dziecinadą!
  6. <p>Chyba już przesadziliście wielce szanowne Panie i Panowie Farmaceuci. Wallander dobrze powiedział... Dziwie się i Kuna, że z taka nienawiścia pijecie do Nikifor. Zabraniacie farmaceucie, który ma inne poglądy od was przekroczenie progu apteki - wysyłacie go do Kwiaciarni, mięsnego etc..(jakby tam pracowali gorsi ludzie? z innej kasty? ]Z taką troską spoglądacie na pacienta, który nie chce mieć 4 dziecka, a mnie zastanwia fakt i tak dziwnie się czuję, (może dla was - tak jak sytuacja z córką pod dyskoteką nie robi to na was wrażenia) jak myśle o kobiecie, która usuneła dziecko, bo nie chciała miec więcej dzieci i z jej dziecka wyprowadzono linie komórkowe
  7. No właśnie nie mamy Klauzuli Sumienia, a niektórzy z telewizji na wszelki wypadek plują na to co jest, poprzez urządanie ośmieszających prowokacji: "Miejsce akcji: przed apteką / apteka (inscenizujemy sytuację) Przed apteką stoi młoda dziewczyna (18 – 20 lat). Zwraca się z prośba do przechodnia, czy mógłby wykupić jej tabletki antykoncepcyjne, na które ma receptę, bo kobieta w aptece nie chciała jej sprzedać, mówiąc, że jest zbyt młoda i że w tym wieku to powinna dzieci rodzić, a nie tabletkami się faszerować… sprawdzamy reakcje, czy ktoś pomoże, czy będzie moralizował. Jeżeli pomoże, przenosimy akcje do środka Przechodzień wchodzi do apteki, chce wykupić lek. Wtedy nasza aktorka, odmawia, powołując się na klauzulę sumienia." Na koniec sceny zawsze pojawia się nasz prowadzący z w asyście operatora, tłumaczy sytuację i zadaje pytania bohaterom