aaadelayda

Farmaceuta ++
  • Zawartość

    535
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    57

aaadelayda wygrał w ostatnim dniu 10 Czerwiec

aaadelayda ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

355 Excellent

1 obserwujący

O aaadelayda

  • Ranga

Informacje o użytkowniku

  • Płeć
    Kobieta
  • Uczelnia Wyższa
    Uniwersytet Medyczny w Łodzi
  • Izba Aptekarska
    Okręgowa Izba Aptekarska w Warszawie
  • Miejscowość
    Warszawa
  • Województwo
    mazowieckie
  • Stanowisko
    Inne
  • Miejsce pracy
    apteka szpitalna

Ostatnio na profilu byli

17138 wyświetleń profilu
  1. No...nie mów, że żaden. Ja tam czuję się na siłach Może nie jest to chleb powszedni w szpitalu, ale zdarzają się różne zagwozdki do rozwiązania. A biorąc pod uwagę szpitale kliniczne, tam zdarza się to jeszcze częściej, że pytają farmaceutów o zdanie. Są to na ogół młodzi lekarze, którzy czasem nie czują się pewnie w natłoku leków pacjenta, ale zawsze coś.
  2. Mogę powiedzieć od strony rekrutującej...nie ma ludzi do roboty, więc dyktuj warunki :), nie krępuj się. Szanujmy swoją pracę i czas, to i inni zaczną nas szanować.
  3. Również z powodu metronidazolu - zaburzenia widzenia, zawroty głowy, senność. Rzadko, ale lepiej mieć się na baczności.
  4. Biorąc pod uwagę li i jedynie możliwe interakcje, to przeciwwskazań nie ma. Natomiast jeśli chodzi o zasadność połączenia tych dwóch chemioterapeutyków, bez szczegółowych danych z antybiogramu nie ma możliwości oceny prawidłowego doboru leków. Za to jako upierdliwy farmaceuta zapytam tylko, czy zostałeś poinformowany o konieczności zachowania abstynencji "alkoholowej" do 48 godzin po zakończeniu stosowania metronidazolu i nie prowadzenia maszyn i pojazdów. Tudzież o pilnej obserwacji pojawiających się ewentualnych działań niepożądanych i zgłoszeniu ich lekarzowi w celu oceny istotności. Jeden z leków nie ma rejestracji w naszym cudnym kraju, to kontakt z lekarzem też raczej mało możliwy?
  5. Nie dla każdego . Po kilku latach niebywania za pierwszym stołem zapomniałam jak wyglądają pudełka.
  6. Dla odmóżdżenia infantylny Remigiusz Mróz. Z serii kontynuacja dzieł "wybitnych i klasyki": Zły Tyrmanda i Sven Hassel Legion potepieńców.
  7. Opowieści od lekarzy: 1. - Jakie leki Pan przyjmuje? - A wie Pani, że jeszcze ich nie pamiętam, to są leki od kardiologa. - A kiedy Pan był u kardiologa ostatnio? - Dwa lata temu... 2. - Jakie leki Pan przyjmuje? - Te które żona każe. 3. Wizyta domowa bez fartucha, z torbą lekarską. - Jak się Pani czuje? - Proszę księdza, bardzo źle. 4. W trakcie przyjęcia na oddział, badanie ginekologiczne. - Ma Pani nadżerkę. -Nieeeee....tylko podjeść sobie lubię. 5. -Jakie leki Pan przyjmuje? - Nie pamiętam, takie z wielbłądem.
  8. Panowie chyba generalnie mają większe szanse na oryginalny printscreen z reklamą
  9. Dokładnie. Tam, gdzie Ty widzisz DOZ, ja widzę kosmetyki z drogerii internetowej, bo ostatnio robiłam zakupy
  10. Bezpieczeństwa na tym świecie to nikt Ci nie zagwarantuje, bo nikt nie jest takim czarodziejem. Ale biorąc pod uwagę, że nie będziesz stosować równocześnie obu leków, i przerwa między jednym a drugim wyniesie 12 godzin, to interakcje, które sie pojawią nie powinny być zbyt nasilone. Pytanie tylko, czy skoro stosujesz leki okazjonalnie z powodu jakiegoś traumatyzującego wydarzenia, konieczne jest stosowanie tak dużych dawek? Ale w sumie....nie wnikam.
  11. Hyde Park bez dostępu dla pacjentów, żeby ich nie deprymować? Wszak dobro pacjenta naszym największym priorytetem :D. Swoją drogą jakie to szczęście, że pacjenci nie wiedzą, co lekarze mówią na ich temat, bo to tego mimo szczerych chęci deprymowaniem nazwać się nie da
  12. Wierzę, że ktoś, kto nie przeszedł takiej tresury na studiach jak farmaceuci, nie zrozumie, dlaczego tak lubimy przyp...ć się do szczegółów i nieścisłości. Ale ja na miejscu każdego pacjenta cieszyłabym się z tej przypadłości, bo oznacza ona, że czepiamy się również siebie nawzajem i sprawdzamy wszystko kilkukrotnie. Przekłada się to bezpośrednio na bezpieczeństwo pacjenta oraz na koszt składki OC w przeciwieństwie np. do lekarzy, którzy mają głęboko w tyle sprawdzanie swojej pracy i kolegów, i w związku z tym są o wiele bardziej ryzykownym interesem dla ubezpieczyciela . Tak że nazywaj to natręctwami, dla nas to składowa pracy. A że jesteśmy zazwyczaj lepiej wykształceni i mamy wiedzę na różne inne tematy....hm, cóż... :D. Nie będę z tego powodu sypała głowy popiołem
  13. OLigofrenopedagoga? My, farmaceuci nie mamy problemów z wymową terminów nie związanych z naszym zawodem :D I nawet wiemy, kto zacz
  14. W naszej aptece: - polisa oc ze szkoły - szkolenie stanowiskowe - szkolenie BHP i p.poż w szpitalu - szkolenie w zespole ds. zakażeń - szkolenie z procedur aptecznych nie wymagamy książeczki z sanepidu, ale czy słusznie? Zgodnie z kodeksem pracy za badania sanepidowe odpowiedzialny jest pracodawca, więc kto chce ponosić koszty? w szpitalu są setki praktykantów. Dopiero po tym praktykant jest dopuszczany do pracy ( za potwierdzeniem na obiegówce).
  15. ja mam pieczątkę: Apteka szpitala beznadziejnego z-ca kierownika mgr farm. czarownica aaadelayda specjalizacjami się nie chwalę pieczątkach