aaadelayda

Farmaceuta ++
  • Zawartość

    573
  • Rejestracja

  • Ostatnio

  • Wygrane dni

    64

aaadelayda wygrał w ostatnim dniu 29 Sierpień

aaadelayda ma najbardziej lubianą zawartość!

Reputacja

366 Excellent

O aaadelayda

  • Ranga

Informacje o użytkowniku

  • Płeć
    Kobieta
  • Uczelnia Wyższa
    Uniwersytet Medyczny w Łodzi
  • Izba Aptekarska
    Okręgowa Izba Aptekarska w Warszawie
  • Miejscowość
    Warszawa
  • Województwo
    mazowieckie
  • Stanowisko
    Inne
  • Miejsce pracy
    apteka szpitalna

Ostatnio na profilu byli

18006 wyświetleń profilu
  1. Za 3.5 nikt nie chce przyjść do mnie do roboty. Chyba, że uprawiasz również zawód "żona" i w aptece będziesz głównie czytać internet, to może nie będzie Ci przeszkadzała taka pensja.
  2. miało być umiarkowanym, ale coś nie pykło
  3. Zakładam, że nie masz wykształcenia medycznego lub farmaceutycznego i zadałaś zwykłe pytanie, a nie rzucasz wędkę z robakiem, żeby się zabawić cudzym kosztem. Postaram się wyjaśnić jakoś łopatologicznie. Sposób dawkowania jest uzależniony od tego, w jaki sposób dana substancja zachowuje się w organizmie. Przyjmując najbardziej standardowe jej losy, np. po połknięciu tabletki... wchłania się ona z przewodu pokarmowego do krwioobiegu i wzrasta jej stężenie we krwi, po czym po osiągnięciu maksymalnego punktu zaczyna opadać, a jeśli nie przyjmiemy kolejnej dawki, stężenie leku spadnie po jakimś czasie (krótszym - kilka godzin lub dłuższym - kilkanaście godzin a nawet czasem dni) do zera. Aby potrzymać efekt terapeutyczny leku należy podawać substancję z taką częstotliwością, aby jej stężenie utrzymywało się w zakresie nas interesującym. A interesuje nas najniższe możliwe stężenie terapeutyczne i unikanie stężeń toksycznych. Po to są wykonywane badania, żeby ustalić te stężenia i sposób dawkowania, który będzie jak najbardziej efektywny i jak najmniej szkodliwy. Jeśli zamiast regularnego stosowania ustalonego przez producenta, zaczniemy wprowadzać modyfikacje na własną rękę, np. zwiększając dawkę i wydłużając okres między dawkami, skutkiem tego będzie brak efektu terapeutycznego, a nawet może być uszkodzenie ważnych narządów w efekcie wzrostu stężeń do poziomu toksycznych. Są leki, gdzie Twoja modyfikacja nie będzie miała przykrych skutków, np. stosowanie magnezu...można raz na dobę wziąć wszystkie tabletki, a można podzielić je na kilka dawek w ciągu doby. Jednak nadal ten ostatni sposób będzie bardziej efektywny, gdyż większe stężenia magnezu i tak nie zostaną przyswojone przez organizm, a jego nadmiar zostanie z organizmu usunięty.. Ale są też leki, gdzie zmiana dawkowania jest bardzo niebezpieczna. Dlatego dla laika bardziej wskazanym jest pilnować się zaleceń lekarza lub producenta, jeśli nie rozumie idei tychże zaleceń.
  4. Nie udzielamy przez internet informacji o leczeniu lekami, zwłaszcza na receptę. Nie znamy wszystkich istotnych faktów, a nasze napisane słowa zostają jako dowód i mogą świadczyć przeciwko nam, gdy pacjentowi coś się stanie po zastosowaniu, na ogół na pewno błędnie, naszych wskazówek. Po takie informacje należy zgłosić się do lekarza lub farmaceuty w aptece stacjonarnej, przedstawiając mu receptę, podstawie której będzie mógł dokonać rzetelnej oceny sytuacji, a nie czytać opowiastki w necie, które często zawierają błędy i niedopowiedzenia.
  5. O sztandy się kłóciłam i wykłóciłam się. Nie przesypujemy u mnie w aptece. W rozporządzeniu nie ma nic, że muszą być przesypane po otwarciu.
  6. A ja się nie zgadzam z tymi dumpingowymi cenami. Już kiedyś tu pisałam, że skoro Bayer jest skłonny za pośrednictwem hurtu sprzedać tabletkę xarelto za 1 zeta do szpitala, to znaczy, że każda wyższa cena jest nieuzasadniona i jest jedynie zachłannością firmy. Tym bardziej mnie dziwi, że NFZ zgadza się na takie machlojki i uczestniczenie w refundacji, zamiast ich zgwałcić i zmusić do obniżki ceny. Teraz też wizę, że jedynym wyjściem jest powrót do acenokumarolu i pokazanie pajacom z Bayera drzwi oraz tortu pokrojonego w inny sposób. Wtedy dopiero wezmą się do roboty i przestaną nas okradać.
  7. To prawda...jesteśmy audytowani przez krakowskie Centrum Monitorowania Jakości w Ochronie Zdrowia i jakkolwiek akredytacja nam potrzebna jak psu na budę, to sporo rzeczy nas nauczyli, zarówno na audycie, jak i na szkoleniach. Wiele ułatwia w ustawianiu na nowo procesów.
  8. Nie mam pojęcia, czy są jakieś kursy dedykowane, ale spróbowałabym poszukać od drugiej strony, czyli popytać o guru zarządzania jakością i zobaczyć, gdzie wykładają i dopiero tam pytać o zajęcia. Przedstawić dokładnie swoje potrzeby, czasem to skutkuje organizacją poszukiwanego kursu przez uczelnię.
  9. Proszę się zwrócić do lekarza. Ma obowiązek wszystko wytłumaczyć.
  10. W którym miejscu, to, co napisałam, jest niezrozumiałe? Sytuacje wspomniane przez Ciebie zdarzają się każdemu i jeśli uważasz je za dyskomfort w swoim życiu wymagający naprawy, to leki, które zaproponowałam są optymalnym wyjściem. Nikt tutaj nie zaproponuje Ci leków Rx. To forum farmaceutów, przez internet szczęśliwie jeszcze nie ma możliwości leczenia., więc jeśli propozycja Cię nie satysfakcjonuje, musisz udać się do lekarza.
  11. Przy takim profilu "nerwicy" i "zaniepokojenia", czyli praktycznie żadnym, zawsze proponuję pacjentom kurację ziołowymi lekami uspokajającymi. Co prawda trzeba je stosować przez dłuższy czas, ale efekt terapii utrzymuje się długo i radzenie ze stresem odbywa się śpiewająco. Nie ma większego znaczenia, jaki to będzie preparat, ważniejszy jest czas przyjmowania: miesiąc - dwa (najlepiej na noc niewielkie dawki). Leki, o których piszesz, dają jedynie doraźny efekt - zawieszają system i po czasie ich działania organizm wraca do punktu wyjściowego, zaś ziołowe korygują reakcje organizmu w dłuższej perspektywie.
  12. Rekomendacje EAU.pdf samoleczenie_antybiotykami.pdf uklmoczowyinternet.pdf
  13. Bialmed z Białej Piskiej, albo Baxter bezpośrednio.
  14. No...nie mów, że żaden. Ja tam czuję się na siłach Może nie jest to chleb powszedni w szpitalu, ale zdarzają się różne zagwozdki do rozwiązania. A biorąc pod uwagę szpitale kliniczne, tam zdarza się to jeszcze częściej, że pytają farmaceutów o zdanie. Są to na ogół młodzi lekarze, którzy czasem nie czują się pewnie w natłoku leków pacjenta, ale zawsze coś.