Slawomir

Nowy Użytkownik
  • Zawartość

    7
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Reputacja

0 Neutral

Informacje o użytkowniku

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Uczelnia Wyższa
    CM Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie
  • Izba Aptekarska
    Nie dotyczy
  • Miejscowość
    Kraków
  • Województwo
    małopolskie
  • Stanowisko
    nie dotyczy
  • Miejsce pracy
    studiuję
  1. Mi się wydaje że lepiej działać w farmacji i tutaj się rozwijać, niż rozmieniać się na drobne po różnych robótkach. Przykładowo mój znajomy doktorant farmacji działa w Polsce i jest zawalony pracą od rana do wieczora, idzie tylko w górę, jest właścicielem/ współwłaścicielem przykładowo: https://opieka.farm/profil/ https://www.facebook.com/opieka.farm.polska/ https://www.facebook.com/uFarmaceutow/ Jeździ po całym kraju, robi wykład i szkolenia. Gdzieś tam można znaleźć że jest współorganizatorem takich eventów: http://karierawfarmacji.pl/wydarzenia/ Po paru latach takiej działalności zajdzie o wiele dalej niż jakiś farmaceuta, który trzyma jakieś dobre stanowisko, nie rozwija się w swojej branży, a po robocie coś tam programuje, żeby dorobić.
  2. Pracując na tych stanowiskach można awansować wyżej i się czegoś dorobić? Albo może lepiej zaczynać od innych dolnych stanowisk w badaniach klinicznych? Mam zamiar pracować na początku w Polsce w badaniach, a potem już z doświadczeniem ewentualnie przeskoczyć do jakiejś firmy, przykładowo w UK. To już chyba jakiś żart.
  3. Dzięki za wszystkie odpowiedzi, idę dalej w badania kliniczne, chwilo nie widzę lepszej możliwości. Może jeszcze spytam: -Czy Kanada jest alternatywą do UK? -Czy znając tylko angielski można pracować na wyższych stanowiskach w całej Europie? -Możesz mi jeszcze coś polecić czym mógłbym się zajęć żeby mieć lepszy start po studiach? Czy już wszystkie ważne sprawy były w wątku poruszone? Póki co nie mam pomysłów na więcej pytań.
  4. Pytanie tylko kogo chętniej zatrudnią, a kogo w ostateczności? Jak patrzą na farmaceutów z polskim dyplomem? Czy jeśli będę miał doświadczenie w firmie, która działa na terenie Polski w badaniach klinicznych, a potem pojadę do UK to mam mniejsze szanse na dostanie pracy przez polski dyplom? Jeśli tak to czy jest to jakieś duże piętno? Hipotetyczny absolwent farmacji z Polski, który zna się tylko na pracy w aptece w naszym kraju, ma daleką drogę do przebycia żeby dostać pierwszą prace w angielskiej aptece? Powiedzmy że język jakoś już ogarnia.
  5. Skoro na stanowisku koordynatora badań klinicznych, średnio zarabia się wyraźnie lepiej niż w aptece, bo mediana jest podobna, ale 25% najlepiej zarabiających koordynatorów ma zdecydowanie większą wypłatę niż 25% najlepiej zarabiających aptekarzy, to co jest dopiero jak aptekarz chce się wyprowadzić na swoje? Czyli takie samo wynagrodzenie jak w przeciętnej angielskiej aptece. Chyba to nie jest tak że jak dostane pracę koordynatora to zostanę na niej do końca życia? Przecież później można awansować? Zdobyta wiedza może posłużyć w przyszłość jak przejdzie się na swoje, albo zmieni zawód na podobny. Tutaj oferta Clinical Study Manager Warszawa: https://www.pracuj.pl/praca/clinical-study-manager-warszawa,oferta,6205587 A tutaj oferty pracy dla ludzi na tym stanowisku w UK, jeżeli już bazujemy na rynku angielskim: https://www.glassdoor.co.uk/Salaries/clinical-study-manager-salary-SRCH_KO0,22.htm Stawki godzinowe zwalają z nóg, 160 godzin w miesiącu razy średnio 50 funtów daje całe 8000 GBP brutto. Rozumiem że po kilku latach pracy na stanowisku Clinical Research Coordinator, mam perspektywę dostać się się wyżej już jako manager? Chyba wtedy już łatwiej wyprowadzić się na swoje? Domyślam się że jest jeszcze wiele więcej stanowisk i możliwości o których nie wiem. Kierunek zawodowy wydaje mi się bardzo perspektywiczny, ale z twojej wypowiedzi wynikło chyba coś całkiem innego. Dla mnie wypłata 5000 złoty brutto to bardzo dobre pieniądze na takim stanowisku koordynatora, jeśli za jakiś czas będę miał możliwość pójśćia wyżej, chociażby w firmach zagranicznych.
  6. A co myślisz o badaniach klinicznych? Ofert pracy w internecie jest dużo, firmy oferują staże już po 3 roku jako asystent, są książki oraz kursy online z których można się doszkalać. W samej branży z tego co mi wiadomo możliwości awansu, rozwoju i zarobków są spore. Tutaj oferty jako asystent: http://www.mcm.med.pl/index.php/pl/kariera/140-asystent-badan-klinicznych https://www.grafton.pl/pl/jobs/Asystentka-Działu-Badań-Klinicznych?utm_source=INDEEDPL_616041&utm_medium=jobportal&utm_campaign=jobapply&utm_source=Indeed&utm_medium=organic&utm_campaign=Indeed Staż jako monitor: https://www.crde.com/index.php?option=com_content&view=article&id=51&Itemid=69 Koordynator: https://www.pracuj.pl/praca/koordynator-badan-klinicznych-warszawa,oferta,6170505 https://kcr.hrsys.pl/praca/kcr/Clinical-Study-Coordinator https://www.pracuj.pl/praca/clinical-research-coordinator-gdansk,oferta,6168572 Wymagania na samego koordynatora duże nie są, a to już tylko stanowisko wyżej niż asystent. Według strony wynagrodzenia.pl, mediana zarobków koordynatorów jest trochę większa niż farmaceutów w aptekach. Mój wydział oferuje roczne studia podyplomowe w badaniach, to też jakaś opcja. Potem wraz ze zdobytym doświadczeniem tylko w górę.
  7. Witam Przeglądając te forum, jak i internet, nie sposób nie natrafić na zalew skrajnie negatywnych opinii magistrów na temat farmacji i pracy w tym zawodzie. Obecnie skończyłem pierwszy rok i długo byłem na skraju rzucenia tego kierunku z powodu czytania na internecie tych wszystkich wypocin. Panuje przekonanie że farmaceuta to kasjer bez perspektyw po bardzo ciężkich studiach. Ja sam tak uważałem, byłem pewien że ten rok jest moim ostatnim na tych studiach. Do czasu aż porozmawiałem z pewnym człowiekiem, który daleko zaszedł po farmacji, jego kariera w aptece ograniczyła się do pracy przez krótki czas na pół etatu. Pomijam to że miał dwie apteki, jedną zamknął, przed wprowadzeniem apteki dla aptekarza, drugą sprzedaje bo obawia się spadku jej wartości w następnych latach. Z rozmowy wynikło że farmacja to dobry i perspektywiczny kierunek, a jedynie na poziomie aptek jest to totalna żenada, dla pracy za ladą kompletnie nie opłaca się tego kończyć. Spytałem się dlaczego w takim razie jest ogrom sfrustrowanych absolwentów, którzy wylewają swoje żale w internecie? Odpowiedział mi pytaniem, a na co liczyli ci ludzie? Że skończą kierunek i dyplom za nich wszystko załatwi? Co oni robili przez te 5,5 roku studiowania? Człowiek wychodzi z uczelni, posiada tylko dyplom i okazuje się że on kompletnie nic nie potrafi i nadaję się tylko do pracy w aptece, a oczekiwania ma z kosmosu. Polecił mi aktywne działanie w organizacjach studenckich (nałapać wiele znajomości), wolontariaty, koła naukowe, staże wakacyjne w firmach farmaceutycznych, naukę języka, szkolenie tak zwanych umiejętności miękkich oraz wkręcenie się w jakiś temat jak badania kliniczne. Mam olać kompletnie oceny na to i tak nikt patrzył nie będzie. Jeśli zrobię to wszystko i sam będę aktywnie się doszkalał przy różnych okazjach to nie mam co się martwić o to że skończę w aptece, wkręcę się bez problemu do jakiegoś korpo farmaceutycznego w Warszawie, otworze własny biznes, poznam ludzki, którzy coś osiągnęli i moje życie zawodowe potoczy się w satysfakcjonujący sposób. Na pewnej stronie czytając morze komentarzy osób, które odradzają zdecydowanie farmacje znalazł się jeden taki "Podczas stazu w aptece pracowalem w badaniach klinicznych- praca ciezka, stresujaca ale razem z premia mialem ok 6k netto. Zaraz po stazu zaczalem prace w firmie- super atmosfera, mozliwosci rozwoju, praca po 8h. Zarobki troche gorsze ale jak widze wciaz wyzsze niz kierownika apteki. Obecnym i przyszlym studentom polecam doskonalenie angielskiego, rozwoj umiejetnosci miekkich oraz odbywanie praktyk (rowniez za darmo), a bedziecie zadowoleni ze skonczonych studiow Powodzenia!" Reszta komentarzy cechowała się tym że ich autorzy nie opisywali ile to chodzili na staże do firm, aktywnie działali w organizacjach, jeździli na konferencje, poznali ludzi, szlifowali język i kompletnie z ich starań nic nie wyszło. Było to na zasadzie - skończyłem studia, dostałem dyplom, poszedłem do apteki, siedzę tam kilka lat i jestem zrozpaczony. I teraz moje pytanie, czy ja żyje w jakiejś bańce złudzeń? Że jeśli będę to wszystko robił, a mam na to czas bo idę teraz na drugi rok, to mimo wszystko mam 90% szans że mimo wszystko skończy w aptece? Czy wy to wszystko robiliście i serio nie da się nic kompletnie po tych studiach zdziałać? Tutaj felieton pewnego Pana, który też dużo osiągnął http://karierawfarmacji.pl/insider-talk-ernest-szubert-2/ Oferta pracy w badaniach klinicznych https://kcr.hrsys.pl/praca/kcr/Clinical-Study-Coordinator Kurs online na temat badań klinicznych http://register.clinicaltrials-academy.com/ Są grupy na facebook ( ja w nich jestem) gdzie studenci farmacji i absolwenci pomagają sobie na wzajem, linkują takie rzeczy jak ja powyżej, linkują oferty staży w firmach. Tutaj jakiś losowy http://karierawfarmacji.pl/praca/staz-w-firmie-alcon/ Jestem też gotowy na ewentualną karierę za granicą. Mi się wydaje że da się dużo, ale może mi się tylko wydaje... Czekam na wasze opinie!