Wallander

Użytkownik!
  • Content count

    1,111
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    153

Everything posted by Wallander

  1. https://drive.google.com/drive/folders/1Y-hLMvBWQtOn3NzXtJxYTLOE0dqf9igd?fbclid=IwAR3FVZB06pKW8HXAEA7qRBk1WjnHpwWnwTSqXuvIkMHyrqw29IZTKTdGgYg Zachęcam do zapoznania się. Jest to inicjatywa indywidualna. Żadnego zbierania podpisów, maili, czy danych. Jeśli ktoś się zgadza, może sam wydrukować i przesłać podpisane bezpośrednio do MZ (maile podane w instrukcji). Do pobrania jest też wersja edytowalna, gdyby ktoś chciał dopisać własne uwagi.
  2. Czy moderatorzy to widzą?
  3. A czemu pytasz?
  4. Ja w 2009 aplikowałem do polfy. Dawali właśnie 2200 i kazali szybko się decydować bo chętni chemicy czekają.
  5. Potwierdzam. Przy okazji okaże się, że: - można mieć wolne popołudnia tzn pracować tylko 8-16 - można mieć wolne weekendy, tzn. nie robić w sobotę i niedzielę - można mieć kontrolę nad wynikami swojej pracy tzn. nie być rozliczanym z tego, czy babcia zechciała kupić magnezik z promocji - można odpowiadać i zbierać OPR tylko za swoje błędy a nie błędy lekarza, na które nie ma się wpływu albo a to, że leku w hurcie brakuje - można się nie żreć z ludźmi 50 razy dziennie
  6. Czyli forum jest już zaorane. Nowy właściciel ma własne fora/portale i widocznie nie chce sobie biznesu rozwadniać. Swoją drogą, ciekawe za ile Nysander się sprzedał...
  7. Lunaak, a nie możecie po prostu tego wszystkiego przenieść do ogólnodostępnego działu? Nowy właściciel jak widać ma forum w d... Stanie się jakaś tragedia jak ludzie to sobie poczytają?
  8. Nie jest warty.
  9. Ten egzamin to żart. Pytania nijak nie pokrywały się z zagadnieniami omawianymi podczas kursów. Większość strzelałem i zdałem. W sumie to już nawet nie pamiętam, o czym to było. A papier jest tak przydatny, że przez 3 lata nawet nie chciało mi się go w Izbie pokazywać.
  10. Nie ma czegoś takiego, jak zgoda dla jednej hurtowni na dystrybucję leku niezarejestrowanego w Polsce. Prawdopodobnie jest on sprowadzany w procedurze importu docelowego ale to wymaga indywidualnej zgody dla konkretnego pacjenta. Do poczytania: http://www2.mz.gov.pl/wwwmz/index?mr=b42901&ms=290&ml=pl&mi=296&mx=0&ma=2535
  11. Czyli było to tzw. wrogie przejęcie?
  12. Wtedy nie jest to "dwa razy na dobę" tylko "raz na dobę 2 tabletki".
  13. Zanim zdecydujesz się na cokolwiek z komponentą "studia" w nazwie, przeprowadź następujący eksperyment myślowy: Jesteś kozakiem z zarządzania jakością. Masz w małym palcu GMP, GDP, ISO, HACCP, FMEA, GAMP 5 i co tam jeszcze można wymyślić. Do tego przez pewien czas piastowałeś wysokie stanowisko w GIF, znasz tamtejsze klimaty a z wieloma inspektorami jesteś na "Ty". Co robisz? 1. Kosisz gruby hajs jako QA Manager w międzynarodowej firmie 2. Zakładasz firmę doradczą i kosisz gruby hajs, prowadząc szkolenia i audyty na zlecenie 3. Gnijesz na uczelni, prowadząc studia podyplomowe i dzieląc się wiedzą za półdarmo w dusznej i ciemnej sali z pierdzącym mikrofonem Nie wiem, którą odpowiedź wybrałeś ale na pewno nie jest to 3 Już raczej szukaj szkoleń prowadzonych przez praktyków lub osoby z GIFu - tanie nie są ale przynajmniej dowiesz się, czego konkretnie inspektorzy oczekują. A najlepszym źródłem wiedzy są właśnie audyty firm zewnętrznych. Na pierwszych kilku się powstydzisz, posypiesz głowę popiołem i obiecasz poprawę (czytaj: CAPA) a potem już będziesz wymiatał. Możesz również sam wybrać się na audyt do podwykonawcy i podpatrzeć, jak mają rozwiązane pewne rzeczy. Pamiętaj, że audyt to źródło wiedzy dla obu stron.
  14. Wytwórców masz w bazie EUDRA: http://eudragmdp.ema.europa.eu/inspections/displayWelcome.do;jsessionid=_JdQftXLOAfER3_BGj2S9lQwkxG2riEqCZiyjf0Jpj7_j1reCz64!5068976 Pamiętaj jednak, że w dzisiejszych czasach produkcja zwykle jest kontraktowana - lek polskiego podmiotu może być klepany w Korei a polskie fabryki mogą produkować leki Znanych Zachodnich Firm. To, że aspiryna jest "bajeroska" to nie koniecznie znaczy, że powstaje w fabrykach Bayera.
  15. Bracie, to nie jest kwestia zrozumienia tylko znajomości przepisów. NFZ jest zerojedynkowy. Albo recepta jest zrealizowana zgodnie z przepisami albo nie. Błędem wielu farmaceutów jest branie tego na logikę i rozpatrywanie w wyższych kategoriach. W opisanych sytuacjach: 1. Przepis mówi, że przy braku określenia postaci leku osoba wydająca może ją ustalić na podstawie posiadanej wiedzy. Koniec, kropka. Nie ma nic o obowiązku sprawdzenia ceny ani uzyskania pisemnego oświadczenia lekarza. Ustaliłeś, że miały być dopochwowe. Dziękuję 2. Co do braku parafki, to zgodnie z przepisami z tyłu recepty musi znaleźć się podpis osoby realizującej. Nie ma podpisu = recepta zrealizowana nieprawidłowo = zwrot refundacji. Dlatego odradzam pracę w aptece. To ślepy zaułek jeśli chodzi o jakikolwiek rozwój zawodowy. Zacznijmy od tego, że dla NFZ stroną jest wyłącznie podmiot prowadzący aptekę. Nie kierownik a tym bardziej nie pracownik wydający lek. Z kasy wyskoczy więc tylko właściciel. Co on z tym dalej zrobi to inna sprawa ale generalnie to może się skichać. Oczywiście mogą się pojawić naciski, żebyś oddał z własnej kieszeni albo pomysły potrącenia Ci z pensji ale nie musisz i nie powinieneś się na to zgadzać, zaś potrącenie bez Twojej zgody jest niezgodne z prawem.
  16. A dlaczego ma zakwestionowac? Postać leku możesz ustalić sam i nie masz obowiązku patrzeć przy tym na cenę. Niezależnie od powyższego jak za 3 lata przyjdzie nfz to zapewne będziesz już daleko tzn zdążysz 3 razy robotę zmienić więc miej to gdzieś ;-) Chyba,że jesteś właścicielem ale wtedy nawet mi Cie nie żal ;-)
  17. Dobre podejście. Walić właściwą formę leku, grunt żeby za drogo nie było Moim zdaniem schemat dawkowania wskazuje na formę doustną. Dopochwowe stosuje się 2 razy dziennie, poza tym są dawki 100 i 200 mg więc pchanie 2 pięćdziesiątek jest trochę bez sensu. Z drugiej strony dopochwowo stosuje się dawki 150mg więc może jednak miało być 2 razy dziennie 3 tabletki Należałoby skontaktować się z lekarzem i upewnić, co rzecz jasna w polskich realiach jest nierealne. Pociesz się, że tak naprawdę wszyscy na to leją. Tak długo jak nie wydasz leku przeciwzakrzepowego zamiast syropu dla dzieci to liczy się tylko, ile magnezu z promocji sprzedasz.
  18. "Ceną wolności jest nieustanne czuwanie" Thomas Jefferson
  19. http://www.mz.gov.pl/aktualnosci/komunikat-w-sprawie-zintegrowanego-systemu-monitorowania-obrotu-produktami-leczniczymi-zsmopl-3/
  20. Szybkie info z naszego IT, odnośnie testówki: - przesłanie ID zgodnie ze specyfikacją powoduje błąd importu. Na szczęście można to łatwo obejść poprzez rezygnację z wysyłania ID - Testowane EANy z czarnej listy system zgłosił jako "produkty nieobjęte monitorowaniem" Tak że tyle w temacie gotowości systemu
  21. http://www.rynekaptek.pl/komunikaty-urzedowe/mz-specyfikacja-komunikatow-zsmopl,23610.html
  22. Nic nie wysupła. Każe Ci z prywatnego się logować. Wszystkie baby w aptece się wypną bo powiedzą że się nie znają i to za duża odpowiedzialność a w ogóle to w weekend nie mają czasu bo z dziećmi siedzą. I w ten sposób jako jedyna kompetentna osoba zostaniesz uraczony darmową robotą w weekendy i święta. Tacy to apteczni biznesmeni :-)
  23. Pewnie wszyscy zainstalują darmowego (nie do użytku komercyjnego) Team Viewera i będą się logować z chałupy Oczywiście charytatywnie i w ramach wolontariatu bo rozliczenie tego jako praca w dzień wolny będzie zbyt trudne dla pracodawcy. Oczywiście darmowy i źle skonfigurowany Team Viewer to zaproszenie dla hakerów, więc prędzej czy później można spodziewać się wycieku danych poufnych - PESELi, danych placówek i lekarzy, gdzie pacjent się leczy oraz zażywanych leków. Pacjenci zaczną otrzymywać maile o treści: "Wiemy, że kupiłeś Cialis. Takie leki nie zawsze kupuje się z myślą o żonie. Jeśli nie chcesz aby prawda wyszła na jaw, zapłać 5000 zł w walucie Bitcoin." Jeśli pacjent pójdzie z tym do prokuratury to dopiero zacznie być wesoło. Prokuratura przesłucha (a przynajmniej spróbuje) wszystkie 1000 osób, których dane wyciekły, a następnie poinformuje wszystkich pisemnie o wyniku postępowania. Informacja będzie zawierać pełne dane sprawcy i wszystkich poszkodowanych (również imiona i nazwiska), co jeszcze zwiększy ilość danych, które wypłynęły Wtedy to lepiej nie być na miejscu osoby, która tego Team Viewera używała. A jeśli ktoś myśli, że to znowu Wallanderowe fantazje, to niech przeczyta to: https://niebezpiecznik.pl/post/rozeslala-poczte-bez-bcc-sad-ja-ukaral-po-czym-prokuratura-ujawnila-dane-osobowe-wszystkich-poszkodowanych-i-samej-skazanej/
  24. Paski na pewno, gacie wg mnie nie (one są refundowane na innych zasadach ale mogę się mylić). W ostatniej dokumentacji zsmopla produkt zarejestrowany w Polsce identyfikuje się tylko EANem. Dodatkowe dane są wymagane dla produktu z importu docelowego/interwencyjnego.
  25. Nikt nie wie bo w MZ nie ma już nikogo kto tworzył te przepisy. Prawdopodobnie chodziło o kody opakowań z antyfalszywki ale tego się nie dowiemy. W strukturze komunikatu tego nie ma.